O mamusiu! Za dzisiejszy dzień chyba będę się palić w piekle redukcyjnym
Po śniadaniu wzięłam się za ćwiczenia, a po obiedzie jeszcze wyruszyłam z koleżanką pojeździć na rowerze trochę :)
aktywność:
rozgrzewka, trening A [2 serie po 15 powtórzeń, 15 kg], bieganie 20 min. i 10 min. spacer, rozciąganie
jedzonko xD :
ś: płatki owsiane 8 łyżek, kiwi, 2 łyżki jogurtu naturalnego, cynamon, imbir, po łyżeczce: kakao, wiórki, rodzynki, żurawina, słonecznik, siemię, sezam, orzech włoski
IIś: 3 kromki chleba jasnego w jajku z serem żółtym i 2 plastry pieczonego fileta z indyka, warzywa
o: bigos, 3 kromki chleba graham, 2 pierogi (bigos i pierogi mamy :D)
p: lód jakiś
k: 2 wielkie wiejskie jaja, warzywa, 3 kromki grahama
tadam :)
Fergi, tak, jestem w liceum :) No właśnie, więc zapewne sama wiesz, że z rodzicami nie jest tak łatwo, jak osobom, które, że tak to ujmę 'same sobie rządzą'. Od stycznia przeczytałam masę artykułów, no wszystkiego co możliwe i moją mamę codziennie przekonuje i przekazuje to, czego sama się dowiem, ale z nimi (rodzicami moimi :D) nie ma tak łatwo, niestety. :( Choć mama zmieniła trochę swoich nawyków żywieniowych. Owszem, mogę rozmawiać i rozmawiać, ja cały czas to robię. :)
Poza tym wszystkim to hmm rozumiem, że mój przypadek jest ciężki, bo to rodzice i moje ograniczenia żywieniowe z tym związane, bo to, że nie mam możliwości chodzenia na siłownie, bo to, że jestem młoda. No sama nie wiem. Może zawsze jest jakieś rozwiązanie i dla mnie też jest jakiś ratunek. No chyba, że to nie ma sensu i przypadek nie do odratowania :) Nadzieja matką głupich
dobranoc!
Po śniadaniu wzięłam się za ćwiczenia, a po obiedzie jeszcze wyruszyłam z koleżanką pojeździć na rowerze trochę :)
aktywność:
rozgrzewka, trening A [2 serie po 15 powtórzeń, 15 kg], bieganie 20 min. i 10 min. spacer, rozciąganie
jedzonko xD :
ś: płatki owsiane 8 łyżek, kiwi, 2 łyżki jogurtu naturalnego, cynamon, imbir, po łyżeczce: kakao, wiórki, rodzynki, żurawina, słonecznik, siemię, sezam, orzech włoski
IIś: 3 kromki chleba jasnego w jajku z serem żółtym i 2 plastry pieczonego fileta z indyka, warzywa
o: bigos, 3 kromki chleba graham, 2 pierogi (bigos i pierogi mamy :D)
p: lód jakiś
k: 2 wielkie wiejskie jaja, warzywa, 3 kromki grahama
tadam :)
Fergi, tak, jestem w liceum :) No właśnie, więc zapewne sama wiesz, że z rodzicami nie jest tak łatwo, jak osobom, które, że tak to ujmę 'same sobie rządzą'. Od stycznia przeczytałam masę artykułów, no wszystkiego co możliwe i moją mamę codziennie przekonuje i przekazuje to, czego sama się dowiem, ale z nimi (rodzicami moimi :D) nie ma tak łatwo, niestety. :( Choć mama zmieniła trochę swoich nawyków żywieniowych. Owszem, mogę rozmawiać i rozmawiać, ja cały czas to robię. :)
Poza tym wszystkim to hmm rozumiem, że mój przypadek jest ciężki, bo to rodzice i moje ograniczenia żywieniowe z tym związane, bo to, że nie mam możliwości chodzenia na siłownie, bo to, że jestem młoda. No sama nie wiem. Może zawsze jest jakieś rozwiązanie i dla mnie też jest jakiś ratunek. No chyba, że to nie ma sensu i przypadek nie do odratowania :) Nadzieja matką głupich
dobranoc!
i zakwasy mam z wczoraj jeszcze, w ogóle jestem dzisiaj senna.
. Totalnie nie chciało mi się ruszyć, żeby poćwiczyć. Już obmyśliłam, że najpierw drzemka, a potem od razu wstanę i będę kicać po pokoju. W końcowym efekcie wstałam i zrobiłam, co zrobić miałam, ale przyznam, że wyjść pobiegać, albo poskakać na skakance to nie miałam ochoty.. więc zrobiłam tabatę. I właśnie tak
)
