Przeglądałem sobie tabele kaloryczne (czy jak to tam się zwie) i ze zdziwieniem odkryłem, że poczciwa słonina posiada nie najgorsze walory odżywcze. Posiada ona lepsze "parametry" od masła, które jest przecież uznawane za tłuszcz który należy (można) stosować w diecie jako uzupełnienie dla tłuszczy roślinnych (oleju z oliwek, lnianego itp.) i tłuszczu ryb morskich. Słonina charakteryzuje się znacznie mniejszą zawartością kw. tł. nasyconych i cholesterolu od masła. Dodatkowo słonina zawiera więcej witamin (m.in. B12, D) i kw. tł. jednonienasyconych od masełka. Więc jak jest z tą słoniną? Jest to alternatywa dla masła, czy może zawiera jakieś związki które ja dyskwalifikują z naszego jadłospisu?
1
Krzysztof Piekarz