Witajcie!
Od miesiąca ponad borykam się z kontuzją łokcia. Lekarz mówił o "zmianach zwyrodnieniowo - przeciążeniowych w kaletce łokciowej" (czy coś w tym guście), żadnego konkretnego leczenia, maści i oszczędzanie kończyny
Powiedział, że poboli jeszcze 2 miesiące i na siłownię można wrócić. Jest lepiej, boli tylko trochę. I teraz tak:
Cały roczny plan poszedł mi się walić. Chciałbym ćwiczyć, ale oczywiście nie będę przekładał czegoś ponad zdrowie. Chciałbym poznać opinie, najlepiej specjalistów lub tych, którzy mieli coś podobnego.
Jak myślicie, czy specyficzny trening z małymi obciążeniami na górną połowę ciała + basen + rowerek czy cuś pozwoli dojść do jako takiej formy jeszcze? Jakieś konkretne propozycje? Zaznaczam, że miałem (mam) zamiar się redukować i rzeźbić.
Pozdrawiam
Od miesiąca ponad borykam się z kontuzją łokcia. Lekarz mówił o "zmianach zwyrodnieniowo - przeciążeniowych w kaletce łokciowej" (czy coś w tym guście), żadnego konkretnego leczenia, maści i oszczędzanie kończyny
Powiedział, że poboli jeszcze 2 miesiące i na siłownię można wrócić. Jest lepiej, boli tylko trochę. I teraz tak:
Cały roczny plan poszedł mi się walić. Chciałbym ćwiczyć, ale oczywiście nie będę przekładał czegoś ponad zdrowie. Chciałbym poznać opinie, najlepiej specjalistów lub tych, którzy mieli coś podobnego.
Jak myślicie, czy specyficzny trening z małymi obciążeniami na górną połowę ciała + basen + rowerek czy cuś pozwoli dojść do jako takiej formy jeszcze? Jakieś konkretne propozycje? Zaznaczam, że miałem (mam) zamiar się redukować i rzeźbić.
Pozdrawiam
1
Krzysztof Piekarz
Ale gdyby jednak można było... to poradźcie coś
) i że mam pójść na siłownię, jak mnie przestanie boleć i nie ćwiczyć tak ostro.