Nie mam pojęcia w jakim etapie ładowania najepiej dać tłuszcze, poczekałbym na wypowiedź jakiegoś eksperta ale ja daję zawsze po treningu i w sobotę z rana. Moja obecna waga to 78kg przy wzroście 173 i koło 15% otłuszczenia.
Ładuję co 2 tygodnie, wg. mnie trochę nieefektywne jest ładowanie co 7 dni, patrzę na to tak: 2 dni jest duża nadwyżka kalorii(ładowanie), potem mamy 2 dni gubienia glikogenu (glikogenu a nie tłuszczu) i dopiero w środę/ czwartek spalamy tłuszcz, trochę mało tego spalania. Chociaż większość ludzi ładuje co tydzień i też ma efekty.
Spożywam w piątek 3 posiłki po 120g węgli i 40 białka w odstępach 2-3h, w sobotę z rana idą 2 słoiki dżemudo południa z makaronem, potem makaron z kurczakiem do końca ładowania, coś koło 12-15g na kilogram suchej masy by było.
Jak uzupełnisz glikogen to następne porcje węgli idą w tłuszczyk, do uzupełnienia glikogenu przy nadkompensacji trzeba koło 12-15g na suchą masę ciała, glikogen nie magazynuje się w nieskończoność, skąd czy byś spożył 20 czy 25g węgli/kg nie wpływa na to czy stracisz go podczas 2
treningów, chodzi o to że po zapełnieniu węgle idą w tłuszcz czego nie chcemy. :)