W sumie nie, ale mógłbym zaoszczędzić trochę czasu
Poza tym zastanawiam się co zrobić z majówką, bo wyjeżdżam na tydzień na żagle i nie będę miał dostępu do ciężarów... Mogę robić aeroby i metaboliczny, ale siłowy odpada. Nie wiem też co będzie z dietą na jachcie
----------------------------------------------------------------------
Tydzień 2 – Środa – Dół ciała
A1. Back squat
5 serii x 6 powtórzeń x 40 kg (Stutter reps)
A2. Leg curl
5 serii x 8 x 4 sztabki (Slow eccentrics)
B1. Romanian deadlift
5 serii x 8 x 50 kg (Stutter reps)
B2. Leg extension
5 serii x 10 x 3, 4 sztabki (Peak contraction)
C1. Long step lunges
4 serie x 10 x (2x)15kg
C2. Standing calves raise
4 serie x 12 x 120kg (Peak contraction)
Po tym wszystkim 20 minut marszu (tempo 3.4 mph, incline 8%).
Komentarz:
Dzisiaj oficjalnie zacząłem drugi tydzień
treningów "Get jacked!".
Samopoczucie bardzo dobre. Prawie w każdym ćwiczeniu dołożyłem ciężaru.
Przysiady - dzisiaj dużo lepiej. Załapałem już o co chodzi i moje ciało chyba też, bo było łatwiej niż tydzień temu.
Leg curl - robiłem według zaleceń Thibaudeau (wolno na początku ruchu, później szybciej i bardzo wolne opuszczanie)
RMC - spoko, plecy dobrze dopompowane, dwugłowe poczuję jutro :P
Leg extension - zayebiście. Dobry peak contraction tym razem...
Wykroki - na dobicie idealne
Łydziochy - na suwnicy. starałem się maksymalnie rozciągnąć.
Do marszu zarzuciłem dobrą muzę i zleciało bardzo szybko.
Zmieniony przez - KANwa w dniu 2013-04-10 21:27:24