Skoro bardziej doświadczeni koledzy nie piszą to napiszę coś od siebie.
Pierwsza kwestia jaka rzuca się w oczy - robisz razem dwie duże grupy mięśniowe - plecy i brzuch, a w inny dzień dwie małe grupy mięśniowe - barki i biceps. To jest kwestia priorytetów - jeśli chcesz mieć bardziej harmonijny rozwój całej muskulatury, w/g mnie lepiej będzie to jakoś zmieszać, np. plecy+biceps i barki+brzuch. Ale jeśli bardzo Ci zależy na skupieniu się na bicepsie i barkach, a nogi i brzuch mniej, to jest OK. Tak czy siak - brzuch zawsze rób na końcu (jest dobrze).
Jeśli zostawisz plecy+brzuch, rozważ danie nazajutrz organizmowi dnia wolnego od ćwiczeń - np. zamień poniedziałek z piątkiem albo zrób wolny wtorek kosztem soboty.
Jeśli robisz barki+biceps, to najpierw rób barki, są większe i większe ciężary. To znów kwestia osobista, ale ja bym najpierw wziął wyciskanie sztangi przed sztangielkami lub zamiast sztangielek.
Co do klaty, masz 3 pierwsze bardzo podobne ćwiczenia. Wywal jedne pompki, a daj stare dobre wyciskanie sztangi poziomo, przed lub po pompkach; ja bym dał przed. Wyciskanie hantli możesz zrobić skosem, zaatakujesz wtedy klatkę pod innym kątem.
Jeśli nie masz opcji skośnej ławki, świetnym ćwiczeniem jest PRZENOSZENIE SZTANGIELKI W LEŻENIU W POPRZEK ŁAWKI
http://www.kulturystyka.pl/atlas/klatka.asp gdyż atakujesz mięśnie pod zupełnie innym kątem, a nie kolejne na wyciskanie.
Nogi: najpierw przysiady ze sztangą (ćwiczenie podstawowe), potem wykroki, skłony, na koniec wspięcia.
Poza tym wygląda to dużo lepiej, powodzenia :)