Na treningu sparingpartner odwinął mi z łokcia w szczękę. Nie miałem w tym czasie zaciśniętych zębów.
Nie pamiętam czy uderzeniu temu towarzyszył jakiś dźwięk, ale było takie dziwne uczucie ciepla w uchu. Jakby wypłynęła jakaś woda czy krew (oczywiście nic z tego ucha nie wybyło).
Szczęka pobolała kilka dni i wszystko było w porządku tylko w uchu (na małżowinie jeszcze przed przewodem słuchowym - tak jak się zaczyna ten tunel) nieraz czuje jakbym coś miał (uczucie jakby siedziała tam np. mucha).
W sumie to olałbym ten problem, ale ostatnio znowu oberwałem i znowu czułem jakby mi leciała krew z ucha czy coś w tym stylu i dlatego tutaj piszę.
Miał ktoś coś podobnego i wiecie czy to może być coś poważnego?
Nie pamiętam czy uderzeniu temu towarzyszył jakiś dźwięk, ale było takie dziwne uczucie ciepla w uchu. Jakby wypłynęła jakaś woda czy krew (oczywiście nic z tego ucha nie wybyło).
Szczęka pobolała kilka dni i wszystko było w porządku tylko w uchu (na małżowinie jeszcze przed przewodem słuchowym - tak jak się zaczyna ten tunel) nieraz czuje jakbym coś miał (uczucie jakby siedziała tam np. mucha).
W sumie to olałbym ten problem, ale ostatnio znowu oberwałem i znowu czułem jakby mi leciała krew z ucha czy coś w tym stylu i dlatego tutaj piszę.
Miał ktoś coś podobnego i wiecie czy to może być coś poważnego?
Krzysztof Piekarz