Witajcie. Piszę z prośbą o pomoc już po raz 2. Nie pamiętam kiedy zaczęłam z Wami przygodę, w każdym razie trwała ona w granicy miesiąca , aż dopadła mnie kontuzja, a zaraz po niej druga. Obiecałam, że wrócę jak tylko przejdzie. Trwa to już ponad pół roku dokładnie od 15 czerwca 2012 i jak bolało, tak boli.
Urazy: kość ogonowa i bark (chyba) boli od barku prawie do łokcia. Miałam rtg na których nic nie wyszło, nie dostałam skierowania na usg, faszerowano mnie lekami przeciwzapalnymi, przeciwbólowymi, maściami, a także dostałam zabiegi, które również nie pomogły.
Odwiedziłam 2 lekarzy ogólnych, 2 ortopedów w tym jednego ze specjalizacją rehabilitanta, reumatologa i coś tam jeszcze, rehabilitanta pracującego w szpitalu.
Ręka boli od machnięcia- po prostu machnęłam coś gruchnęło, przez 2 dni nie mogłam w ogóle ruszyć ręką, później już tylko bolało. Teraz trochę mnie ale nadal nie mogę na niej spać.
Jeśli chodzi o ogon nie mogę siedzieć, spać, robić odwodzicieli , przywodzicieli, brzuszków ani niczego co jest związane z podnoszeniem tułowia z leżenia, podpieraniem się na łokciach , nawet zaciskaniem mięśni , że tak powiem dupnych.
Może macie jakiś pomysł, bo szczerze ja mam dość tej naszej zasranej opieki lekarskiej, która się nie nadaje do niczego.
Zmieniony przez - ahsa w dniu 2013-01-06 22:00:27
Urazy: kość ogonowa i bark (chyba) boli od barku prawie do łokcia. Miałam rtg na których nic nie wyszło, nie dostałam skierowania na usg, faszerowano mnie lekami przeciwzapalnymi, przeciwbólowymi, maściami, a także dostałam zabiegi, które również nie pomogły.
Odwiedziłam 2 lekarzy ogólnych, 2 ortopedów w tym jednego ze specjalizacją rehabilitanta, reumatologa i coś tam jeszcze, rehabilitanta pracującego w szpitalu.
Ręka boli od machnięcia- po prostu machnęłam coś gruchnęło, przez 2 dni nie mogłam w ogóle ruszyć ręką, później już tylko bolało. Teraz trochę mnie ale nadal nie mogę na niej spać.
Jeśli chodzi o ogon nie mogę siedzieć, spać, robić odwodzicieli , przywodzicieli, brzuszków ani niczego co jest związane z podnoszeniem tułowia z leżenia, podpieraniem się na łokciach , nawet zaciskaniem mięśni , że tak powiem dupnych.
Może macie jakiś pomysł, bo szczerze ja mam dość tej naszej zasranej opieki lekarskiej, która się nie nadaje do niczego.
Zmieniony przez - ahsa w dniu 2013-01-06 22:00:27
Krzysztof Piekarz