Szacuny
3
Napisanych postów
243
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
5074
Konstancjo czekam na nowy licznik, bo stary się popsuł, a nie chcę liczyć km w terenie na oko. W następnym tyg możliwe, że podejmę się tej wyprawy- jeszcze muszę bukłak przygarnąć, bo ja strasznie dużo pijam w trasie, a niewygodne jest targać ze sobą jeszcze butelki- za dużo miejsca zabierają w plecaku :)
przez ostatnie dwa dni zero roweru, tylko rąbanie drewna od rana do wieczora :) od jutra zaległości rowerowe nadrabiam
Szacuny
0
Napisanych postów
107
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
584
Juhuuuu przekroczyłam 5 klocków 5023,76 km
Zawsze możesz km podawać z google maps, chociaż ja tam tego nie lubię ustrojstwa. Wolę licznik. Cieszę się, że mój przetrwał zimę, chociaż przy -15 zaczynał być zmulony, ale działał. O ile pamiętam najniższa temperatura, przy której jechałam to było coś ok. -25 lub -27C. Nie pamiętam dokładnie.
Ja też sporo piję i zabieram sporo wody ze sobą w trasę i jeszcze jak mi się uda trafić na jakiś sklepik wiejski to profilaktycznie dokupuję. Tylko, że ja jeżdżę w dłuższe trasy z sakwami i dodatkowo z koszykiem :D Uwielbiam swój koszyk rowerowy :D Mogę do niego szybko wrzucić wszystko i w drodze sobie sięgać :D Kiedyś jeździłam z plecakiem, ale pewnego razu spociłam się, przewiało mnie i skończyło się potężnym zapaleniem mięśnia grzbietu. Przez pół roku mnie trzymało. Eeee...wolę teraz wszystko wrzucać do sakw i do koszyczka. Kwestia jest jeszcze taka, że ja jeżdżę raczej po płaskim, na górskie wyprawy to się mój rowerek jak i kondycja nie nadaje.
O proszę, to moja bryka - zdjęcie urlopowe :)
Zmieniony przez - Konstancja w dniu 2012-08-30 22:23:09
Szacuny
3
Napisanych postów
243
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
5074
Google maps nie pokazuje szlaków w terenie, a ja głównie takimi się poruszam- asfalt tylko jako dojazdówka- dlatego potrzebny mi sprawny licznik (stary ma już koło 7-8 lat, więc miał prawo się zepsuć- a jeździł ze mną w każdych warunkach) Co do sakw- ja posiadam fulla i odpadają- nie da się przyczepić, a w terenie nawet gdyby się dało- byłby bardzo niewygodne. Zostaję przy plecaczku, tylko teraz z bukłakiem 2 litrowy, :) Gratuluję tej 5 z przodu, ja może do końca roku osiągnę zaplanowane 5 tys i więcej :)