Wreszcie wybrałem się do fizjoterapeuty. Tak jak myślałem: przesunięta w górę prawa część miednicy = krótsza noga= skolioza. DO tego hypolordoza czyli zmniejszenie naturalnej krzywizny kręgosłupa. Powód: Słabe mięsnie brzucha. I niech jeszcze ktoś mówi, że PRZYSIADY I MARTWY CIĄG wystarczą do rozbudowania brzucha, to życze powodzenia. Mam jeszcze zmniejszne przerwy między kręgami i to mnie najbardziej martwii, bo wielostawowe ćwiczenia na duzych cięzarrach napewno odpadają. Lekarz zalecił basen, miękkie buty, dał kilka ćwiczeń i tyle. Mówił też, że przy wyciskaniu na ławce można robić mostek, ale kosztem zdrowia bo plecy obrywają. Powinno się trzymać nogi nawet nie na ziemi, tylko na ławce.
Teraz zastanawiam sie co robić. MC i SQ i inne tego typu cwiczenia raczej odpadają. Zastanawiam się nad kupnem atlasu, to chociaż tam jakoś bym plecy trenował.
CZy ktoś z was miał coś podobnego?
Zmieniony przez - radoodar w dniu 2012-08-21 11:24:37
Teraz zastanawiam sie co robić. MC i SQ i inne tego typu cwiczenia raczej odpadają. Zastanawiam się nad kupnem atlasu, to chociaż tam jakoś bym plecy trenował.
CZy ktoś z was miał coś podobnego?
Zmieniony przez - radoodar w dniu 2012-08-21 11:24:37
Trzeba być cierpliwym !
http://www.sfd.pl/Radoodar___Naturalna_walka_o_marzenia.-t810999.html
