O kurdę, się rozpisało. Żeby na kiteforum.pl był taki ruch jak tu. Jeżeli chodzi o kisiel to dlatego, że poprawia wchłanianie i tyle.
Ja czuję się niedożywiona, zresztą mam słabe wyniki krwi i nie do końca wiadomo o co chodzi (być może genetyka). Żyję bardzo szybko. Jednego dnia tu, drugiego dnia gdzie indziej. Kiedyś jadłam regularnie a teraz nie mam czasu i wydaje mi się, że
białko trochę by mi pomogło. Mam wysoką wydolność, jestem bardzo wytrzymała (brałam udział ze 2 lata temu w 4-miesięcznych badaniach na AWFie i dzisiaj nadal formę dobrą utrzymuję).
Też mi się wydaje, że węglowodany stanowi laktoza w tym produkcie.
A czemu DuzaGocha Trec lepszy niż Olimp?
Nie mam problemów z dojazdem na uczelnię, po prostu czasem czuję się zmęczona co kiedyś rzadko się zdarzało. Czuję, że czegoś mi brakuje, tak jakbym nie miała z czego „się” odbudować. Jak jadę to jestem jak maszyna, ale pod koniec dnia czuję się „nienaturalnie” zmęczona czasami, co kiedyś się nie zdarzało a wyniki krwi zawsze miałam kiepskawe mimo wysokiej wydolności i ogólnego dobrego zdrowia. Lekarz sportowy mówił mi, że być może jestem przeciążona (transferyna, ferrytyna, Fe w normie a za niskie MCHC i za mało leukocytów), ale ostatnio naprawdę więcej czasu spędzałam w samochodzie w trasie niż na rowerze. Główny problem do niedojadanie a nie mam czasu na przyrządzanie posiłków. Chłopak mnie często dokarmia. Chyba tylko dzięki niemu jakoś przędę jeszcze ; )
Dzięki za rady, jakby ktoś coś jeszcze dorzucił ciekawego to poczytam.