Panowie-jestem troche zażenowany-przez siedem stron czesc wypowiedzi kompletnie nie na temat,wycieczki osobiste,jakies osobiste urazy,dewagacje itp.
Jak sie to czyta to juz wiadomo, dlaczego ten sport tak kuleje.
Byłem za zawodach zorganizowanych przez Kocyłe w Złotoryji w listopadzie-były to jedne z najlepiej zorganizowanych zawodów w wyciskaniu-do tego startował mistrz i rekordzista swiata
Laszlo Meszaros z mocna i liczną ekipa...
Na piknig strong nie byłem-ale znając talenty organizatorskie Kocyły-nie mogło byc złe.
Impreza nowatorska i chyba jedyna w Polsce tego typu-na pewno wpłynie na zainteresowania wielu przedszkolaków w przyszłości.
Rózne drobne błedy
,niedociagniecia-normalne przy tak pionierskiej imprezie.
Sam tez organizowałem róznego rodzaju zawody-siedzac z boku wszystko wydaje sie trywialnie proste do zrobienia ale organizujac najprostrze zawody-zetkniecie sie z tak dziwnymi i nieoczekiwanymi przeszkodami,ze tylko naprawdę odporni i wytrwali sobie z tym poradza..
Także absurdalna jest krytyka drugiego forumowicza: wycwiel.
Gość organizuje wiele zawodów,poświeca mnótwo czasu i energii,robi zawody w takiej formule ,która lubi i sam osiaga sukcesy...
I co w tym złego?Ma organizoac zawody w dyscyplinie na której się nie zna?
A co do przegrywania-na zawodach sfd-wyciskanie wielokrotne masy ciała- wycwiel zajał odległe miejsce, mimo swietnego wyniku 29 powtórzen-po zawodach podziekował organizatorom za mozliwość zmierzenia sie z tyloma zawodnikami-startowało 37...Jak tak wyglada nieumiejetność przegrywania-to życze takiej kazdemu...
Kolejne posty nie na temat bede wykreślał-jest załozony spam post :zasłyszane na siłowni-mozna tam swoje opinie ,informacje, przemyślenia na dowolny temat prezentować-oczywiście nie naruszając dobrych obyczajów i regulaminu.