W 90% tak, jem wszystko co zdrowe tak to mozna nazwac. Choc zdarza mi sie, ze rzuce sie na jakies ciasto i zjem caly talerz a skora dalej jest jak pergamin. Troche jak treningi plywakow.. przerob i spalanie kcal jest takie, ze naprawde trudno skrzywdzic sylwetke od czasu do czasu wrzucajac cos niezdrowego.
Chude serki wiejskie tez wcinam, zdarza sie ze do tych 8 jajek z warzywami i WASA dorzucam jeszcze 2x serek chudy z ciemnym chlebem posmarowanym maslem orzechowym a do twarogow dodaje miod.
Awokado jest co prawda owocem, ale wykorzystuje je oczywiscie jako zrodlo tluszczu. Jem duzo kiwi, ananasa, truskawek, jablek.
Co do paleo, to jest naprawde przelomem i rewelacyjnym sposobem odzywiania. Jak pisalem wyzej - jezeli ktos chce dobrze sie czuc i dobrze wygladac, to niech sie nie zastanawia. Ja taki BF osiagnalem dzieki niej wlasnie. Niemniej jednak, jesli zalezy nam na wyniku i wyczynie, to (przynajmniej w moim przypadku) nie zadziala. Mialem juz tak, ze wchodzac po schodach czulem palenie w czworoglowych i ogolne zmeczenie.. Podbicie kcal z produktow skrobiowych zalatwilo sprawe.
Niezaleznie od tego zdarza mi sie rowniez, ze 2-3 dni pod rzad jestem na stricte paleo diecie.. jak mowie, nie bardzo licze to wszystko i bardziej na czuja podchodze do tematu. Sa rowniez dni, ze trenuje na czczo. To jest fajne w CF, ze jest sie wlasciwie zawsze gotowym do cwiczen. Jak trenowalem kulturystycznie to wszystko musialo byc dograne, trening 1-1,5h po jedzeniu, kolejne zarcie od razu po bo "katabolizm zje miesnie" i inne tego typu p******y..
Z off-em jest roznie.. jak czuje, ze nie mam juz sily i musze odpoczac to daje wtedy. Raz bedzie to po 2 intensywnych dniach treningowych, innym razem po 6. Nie ma zadnych schematow, uwazam ze bez sensu jest robic off jezeli mamy power i energie albo odwrotnie - cwiczyc jak jestesmy zaiebani do reszty. Sluchanie wlasnego ciala zawsze bedzie korzyscia. To co robie na treningu wymyslam w czasie rozgrzewki. Trzymam sie tylko tego, ze rano robie kondycje/wydolnosc a po poludniu sile i
wytrzymalosc silowa. Jezeli robilem wiosla, to wskakuje na rower albo biegam. Drugi trening zazwyczaj wyglada tak, ze robie cos stricte silowego (ciag, siad, podrzut, zarzut, rwania techniki sie ucze caly czas wiec nie szaleje), zazwyczaj w 15 seriach w 15 minut a pozniej dodaje jakis mix cwiczen glownie gimnastycznych w obwodach przez 10-12 minut. Jak mam mozliwosc, to wskakuje na profesjonalna sale i tam cwicze butterfly pull-ups'y i muscle-up'y, stanie na glowie i rekach, handstand push-ups.