Pytania filozoficzne: ten spalacz to po co, przepraszam? Żeby carbo nie zalało za bardzo? Brzuch codziennie pewnie żeby fat palić miejscowo, tak wbrew obecnej wiedzy? A nogi rzadko, by nie przerosły za bardzo rozbudowanej klatki/pleców? Skoro wtedy nie wytrzymałeś presji diety, to teraz wytrzymasz i utrzymasz efekty dzięki wsparciu wewnętrznej chi?
Wybacz bezczelność i taki ton, ale od początku powziąłeś złe środki do właściwego celu, więc nawet mimo szczerych chęci wyjdzie jak zawsze. Zrewiduj fundamenty (dieta + trening), a łatwiej potem utrzymasz efekty.
Wybacz bezczelność i taki ton, ale od początku powziąłeś złe środki do właściwego celu, więc nawet mimo szczerych chęci wyjdzie jak zawsze. Zrewiduj fundamenty (dieta + trening), a łatwiej potem utrzymasz efekty.
Dziennik treningowy: http://www.sfd.pl/kami,_siły_na_zamiary_-t855956.html
"Motywacja jest tym co pozwala Ci zacząć. Nawyk jest tym, co pozwala Ci wytrwać."