Ci z nas, którzy trenują według z góry określonego planu nie lubią rezygnować z treningów. Gdy dopada nas przeziębienie pojawia się pytanie: zostać w domu, czy „być twardym" i iść biegać?
Co w takiej sytuacji nakazuje zdrowy rozsądek? W zasadzie nie bardzo wiadomo, bo trudno jest ocenić, czy pogorszenie się samopoczucia jest przejściowe i niegroźne, czy to początek poważniejszej choroby. Niektórzy biegowi zapaleńcy twierdzą nawet, że przeziębienie można w czasie treningu wypocić. Tej tezy nie potwierdzają jednak żadne badania naukowe, a poprawa samopoczucia, jakiej niektórzy mogą doświadczać wiąże się raczej z uwolnieniem endorfin i zadowoleniem z siebie, niż z faktem, że organizm zwalczył zarazki. To prawda - regularne uprawianie sportu wzmacnia system odpornościowy organizmu skuteczniej niż jakikolwiek suplement diety: amerykańscy naukowcy stwierdzili, że osoby które 5 razy w tygodniu biegały po 45 minut dziennie chorowały 2 razy rzadziej. Kiedy jednak przyjdzie już co do czego i dopadnie nas choroba, bieganie nie może nic pomóc.
Choć sport nie wyleczy cię z przeziębienia, to umiarkowany trening nie powinien zaszkodzić, a co więcej - uchroni cię przed utratą formy. Jeśli masz katar i czujesz się „niewyraźnie", nie musisz rezygnować z biegania (ale nie zwiększaj w tym czasie intensywności treningu). Wszelkie inne objawy, takie jak kaszel, bóle klatki piersiowej i wirusowe bóle mięśni powinny skłonić cię do zostania w domu. Problem polega na tym, że zwykły katar można pomylić z groźnym i dosyć popularnym wśród biegaczy zapaleniem zatok. Ćwiczenie z chorymi zatokami jest groźne dla organizmu i może prowadzić do zapalenia płuc. Nawet jeśli nie masz gorączki, powinieneś zawiesić trening co najmniej na trzy dni.
Termometr może okazać się twoim sprzymierzeńcem przy podejmowaniu decyzji: biegać czy nie biegać. Jeśli temperatura ciała przekracza 37,2°C, lepiej zostań w domu. Wysiłek fizyczny jeszcze zwiększy ilość produkowanego przez twoje ciało ciepła, a to stanowi znaczące obciążenie dla serca, w skrajnym wypadku prowadzące do zakłóceń w rytmie jego pracy.
Bakterie i wirusy osłabiają twoje ciało, sprawiając, że jesteś bardziej narażony na kontuzje, a zmęczenie zawsze utrudnia organizmowi walkę z chorobą. Badania pokazują, że osoby które przebiegają bardzo dużo kilometrów tygodniowo (powyżej 90km), oraz biegacze którzy dopiero co ukończyli maraton są szczególnie podatni na infekcję. Jeśli twoim celem jest ogólna poprawa formy, lepiej jest nie przesadzać z kilometrażem i rozłożyć długie biegi w czasie. Po starcie w długodystansowych zawodach zachowaj szczególną ostrożność - śpij długo, jedz dużo warzyw i owoców, unikaj kontaktów z chorymi.
Wracanie do treningu po chorobie powinno odbywać się stopniowo - w przeciwnym razie ryzykujesz nawrót infekcji. Jeśli objawy zniknęły, odczekaj jeszcze jeden dzień, po czym wybierz się na krótki bieg. Zwiększaj
intensywność treningu powoli, daj sobie około 2 tygodni na powrót do swojego zwyczajowego planu treningowego.
http://aktywni.pl/aktualnosci/bieganie-trening-przeziebienie/