Widzę, że ostatnio każdy lansuje te dety wysokotłuszczowe, dosłownie wyzywając ludzi jedzących węglowodany "to głpota jesć wW, poza okresem okołotreningowym" i inne polemiki, po przeczytaniu kilku wpisow, albo filmików na youtube. - nie mowie konkretnie o każdym z Was rzecz jasna, ale zauważcie żeby cedzić słowa, poruszając ten temat przy innych.
ale czy ktoś zauważył, ze wzrost spożycia tłuszczu UDOKUMENTOWANIE działa na wielokrotne zwiekszenie ryzyka zachorowania na chociażby raka jelita grubego, czy raka stercza ?
(nie nowotwór byle jaki, tylko aż rak)
jaki byłby rozwój dzieci od niemowląt, jakby odstawiać potęzne dawki WW? dzięki nim (nie WW, ale daniom/produktom bogatym w nie, w tym bialka zawarte w produktach zbożowych, nabieramy odporności, kształtujemy układ immunologiczny, jestesmy bardziej odporni na choroby, na otaczający nas świat)
kiedyś nawet na wykładzie, mowiono mi czemu podstawowym posiłkiem dla dzieci (poza sniadanie /obiad/ kolacja) jest podwieczorek stricte weglowodanowy - nawet było podane odniesienie do badan nad probami wplecenia bardziej/ równo- energetycznego posiłku tłuszczowego, ale efekt nie był taki jak chciano.
owszem- warto organiczyć WW kosztem tłuszczu, ale diety zero węgli to raczej przejscie na drugą stronę- też złą.
i nie sprowadzajmy do tego polemik- aby wyzywać się nawzajem, ale konstruktywnie rozmawiać
no i nie polecam używania argumentów, ze białka z prod zbożowych mozna wyizolowac i jeść... cieszę się, ale ja swojego dziecka nie będę w przyszłości karmił tylko oliwą, jajkami, kokosem i tabletkami.
wiem, ze tu nie mowa o dzieciach ale o sportowcach- ale przeciez do tego to zmierza, nowe odkrycia- przekladane na zwyczajnych ludzi, kobiety, dzieci.
Zmieniony przez - f***master w dniu 2012-05-19 13:21:54
ale czy ktoś zauważył, ze wzrost spożycia tłuszczu UDOKUMENTOWANIE działa na wielokrotne zwiekszenie ryzyka zachorowania na chociażby raka jelita grubego, czy raka stercza ?
(nie nowotwór byle jaki, tylko aż rak)
jaki byłby rozwój dzieci od niemowląt, jakby odstawiać potęzne dawki WW? dzięki nim (nie WW, ale daniom/produktom bogatym w nie, w tym bialka zawarte w produktach zbożowych, nabieramy odporności, kształtujemy układ immunologiczny, jestesmy bardziej odporni na choroby, na otaczający nas świat)
kiedyś nawet na wykładzie, mowiono mi czemu podstawowym posiłkiem dla dzieci (poza sniadanie /obiad/ kolacja) jest podwieczorek stricte weglowodanowy - nawet było podane odniesienie do badan nad probami wplecenia bardziej/ równo- energetycznego posiłku tłuszczowego, ale efekt nie był taki jak chciano.
owszem- warto organiczyć WW kosztem tłuszczu, ale diety zero węgli to raczej przejscie na drugą stronę- też złą.
i nie sprowadzajmy do tego polemik- aby wyzywać się nawzajem, ale konstruktywnie rozmawiać
no i nie polecam używania argumentów, ze białka z prod zbożowych mozna wyizolowac i jeść... cieszę się, ale ja swojego dziecka nie będę w przyszłości karmił tylko oliwą, jajkami, kokosem i tabletkami.
wiem, ze tu nie mowa o dzieciach ale o sportowcach- ale przeciez do tego to zmierza, nowe odkrycia- przekladane na zwyczajnych ludzi, kobiety, dzieci.
Zmieniony przez - f***master w dniu 2012-05-19 13:21:54
zamiast xerowac i wklejac tu ksiązki wystarczy wikipedia, z pewnością tam będzie, z podanymi odniesieniami do ksiązek wydawnictw meycznych i zaręczam że bez wałków