Witam wszystkie Ladies:)
za sprawą waszego forum zdecydowałam się rozpocząć trening siłowy. na razie tylko na maszynach bo to moje pierwsze podrygi i jestem totalny leszcz. chcę się najpierw oswoić w ogóle z takim treningiem.
Niestety napotykam się na mega problem w trakcie każdej wizyty na siłowni- okropny ból głowy. Jest to największy ból głowy jakiego kiedykolwiek doznałam. pulsujący rozwalający mi prawie czachę od srodka. pojawia się juz przy pierwszym ćwiczeniu pod koniec pierwszej serii.to jakas totalna porażka. ostatnio nie byłam w stanie kontynuować treningu.rozmawiałam z trenerem, przypilnował mnie czy prawidłowo ćwiczę i oddycham i było ok. nie mam problemów z ciśnieniem(bo o tym też pomyślałam). nie wiem co mam o tym sądzić, czy powinnam śmigać do lekarza? obawiam się ze odradzi mi siłkę a zaleci spacery..:), a ja powoli zaczynam się wciągać.
Bardzo Was proszę o opinię.
za sprawą waszego forum zdecydowałam się rozpocząć trening siłowy. na razie tylko na maszynach bo to moje pierwsze podrygi i jestem totalny leszcz. chcę się najpierw oswoić w ogóle z takim treningiem.
Niestety napotykam się na mega problem w trakcie każdej wizyty na siłowni- okropny ból głowy. Jest to największy ból głowy jakiego kiedykolwiek doznałam. pulsujący rozwalający mi prawie czachę od srodka. pojawia się juz przy pierwszym ćwiczeniu pod koniec pierwszej serii.to jakas totalna porażka. ostatnio nie byłam w stanie kontynuować treningu.rozmawiałam z trenerem, przypilnował mnie czy prawidłowo ćwiczę i oddycham i było ok. nie mam problemów z ciśnieniem(bo o tym też pomyślałam). nie wiem co mam o tym sądzić, czy powinnam śmigać do lekarza? obawiam się ze odradzi mi siłkę a zaleci spacery..:), a ja powoli zaczynam się wciągać.
Bardzo Was proszę o opinię.
Krzysztof Piekarz


