Parker, wiesz co? Chyba ten watek zostawimy, bo czuje ze wkrótce zaczniem sie dopatrywac w tym naprawde dziwnych rzeczy, pisac równania, rozwazac zmienne i stale ...
Ja lubie tez teoryzowac, ale tak daleko to sie akurat w tym szczegolnym kierunku posuwac nie bede.
Zgadzm sie ze generalnie chodzi o to zeby wygrac, ale zauwaz ze nie zawsze jestes w takiej konfortowej sytuacji aby tylko sobie "optymalizowac"
Bardzo czesto zeby wygrac trzeba wytarmosic wiecej niz sie kiedykolwiek dzwigalo - i wlasie w tym szczegolnym czasie sie tego "jakos" dokonuje!
Moj dobry znajomy Rysiu Fornalczyk (chyba co nie ktorzy o nim slyszeli, niepelnosprawny ciskacz z Koszalina) byl w stanie bawic sie tak z przeciwnikami przez wiele lat na kazdej z imprez (wliczajac paraolimpiady - na sali treningowej wyciskal w pieknym stylu i technice 225 kg a na najwiekszych zawodach cisna za moich czasow 180-200 kg, choc zawsze byl przygotowany na czyste 215). Bil tylko rekord swiata, europy, polski czy wygrywal tak aby dolozyc te malutkie ciut-ciut na gorke, zeby tylko wygrac, pobic rekord o kolejne 0,5-1 kg (za kazdy nowy rekord byla kaska). Ale tak bylo kiedy sobie mogl na to pozwolic..... Teraz juz go inni dogonili, teraz stara sie cisnac maxa a i tak NIE ZAWSZE Wygrywa.
A wiec w takim wypadku mozna sobie pozwolic na jakas optymalizacje, znajac swoich przeciwnikow i ich mozliwosci.... optymalizujesz start, wczesniej trening tak aby wygrac.
Ja wciaz chcem dawac z siebie maxa! Choc tez moge startowac na zawodach tzw DRUG FREE FEDERATION (bo tez moge
i wszystkich pobic siadajac moje 90% - ale to mi wcale nie sprawia przyjemnosci. w takich okolicznosciach wole zamaxowac we wtorek na treningu.
Zycze milego weekendu,
Ja lubie tez teoryzowac, ale tak daleko to sie akurat w tym szczegolnym kierunku posuwac nie bede.
Zgadzm sie ze generalnie chodzi o to zeby wygrac, ale zauwaz ze nie zawsze jestes w takiej konfortowej sytuacji aby tylko sobie "optymalizowac"
Bardzo czesto zeby wygrac trzeba wytarmosic wiecej niz sie kiedykolwiek dzwigalo - i wlasie w tym szczegolnym czasie sie tego "jakos" dokonuje!
Moj dobry znajomy Rysiu Fornalczyk (chyba co nie ktorzy o nim slyszeli, niepelnosprawny ciskacz z Koszalina) byl w stanie bawic sie tak z przeciwnikami przez wiele lat na kazdej z imprez (wliczajac paraolimpiady - na sali treningowej wyciskal w pieknym stylu i technice 225 kg a na najwiekszych zawodach cisna za moich czasow 180-200 kg, choc zawsze byl przygotowany na czyste 215). Bil tylko rekord swiata, europy, polski czy wygrywal tak aby dolozyc te malutkie ciut-ciut na gorke, zeby tylko wygrac, pobic rekord o kolejne 0,5-1 kg (za kazdy nowy rekord byla kaska). Ale tak bylo kiedy sobie mogl na to pozwolic..... Teraz juz go inni dogonili, teraz stara sie cisnac maxa a i tak NIE ZAWSZE Wygrywa.
A wiec w takim wypadku mozna sobie pozwolic na jakas optymalizacje, znajac swoich przeciwnikow i ich mozliwosci.... optymalizujesz start, wczesniej trening tak aby wygrac.
Ja wciaz chcem dawac z siebie maxa! Choc tez moge startowac na zawodach tzw DRUG FREE FEDERATION (bo tez moge
i wszystkich pobic siadajac moje 90% - ale to mi wcale nie sprawia przyjemnosci. w takich okolicznosciach wole zamaxowac we wtorek na treningu.
Zycze milego weekendu,
Bronek Włodarczyk
Trener Podnoszenia Ciężarów, Trener Kulturystyki
"Squats are better than Supplements" - Przysiady sa lepsze niz suplementy

) okazalo sie ze szerokosc rozstawu stop w moim szerokim siadzie, poniedzy pietami wynosi ok 115-118 cm. Stopy (jako ze czasami mam problemy z zejsciem w dol - przynajmniej na tych mniejszych ciezarach) skierowane sa ku zewnatrz. Jednakze daze do tego aby zaczac ustawiac je mozliwie zblizenie ku przodowi, jako ze to powoduje wieksza aktywacje miesni posladkowch w dolnej czesci ruchu (gdzie zazwyczaj wszyscy zdychaja - ja tez) ale za to jest trudniejsza w zejsciu w dól.