Nie ośmielam się autorytarnie zmieniać twojej diety ani treningu, ale na moje oko powiem tak: sport, który uprawiasz, jest cholernym wydatkiem kalorycznym. Łącząc go dodatkowo z siłownią, powinieneś zadbać o dodatni bilans kaloryczny i niestety, jeść więcej węgli. To z nich czerpiesz energię do sportowej katorgi, a twoje napady głodu na słodycze są tego dowodem-organizm domaga się energii, a taką dostarczają cukry proste, zawarte w słodyczach. Smutne, ale prawdziwe. Dodaj w okołotreningowych jakiś makaron i konkretne mięsko, jedz pełnowartościowe posiłki, a nie jakieś mieszanki sałatki jarzynowej, warzyw itd;) Do śniadania też jak dodasz kilka kromek razowca, nic Ci się nie stanie, spalisz to. Nie popadaj w anoreksję, że zjadłeś pączka czy pizzę. Co do treningu: gdzieś w uderzanych widziałem fajny plan na silę eksplozywną dla fightera, poszukaj. No i oczywiście rada Huberta: solidne FBW z ciężkimi ćwiczeniami podstawowymi, to też dobre dla fightera
,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".