Szacuny
0
Napisanych postów
2
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
151
DZlK
... Stacjonarny mam w domu ale brak mi na stacjonarnym pracy całego ciała jak np. gdy się na normalnym pomyka w terenie
Chyba nie do końca wiesz co to SPINNING. Spinning to nie do końca sama jazda na rowerze stacjonarnym. Spinning to specjalny rodzaj treningu grupowego, na specjalnym rowerze, w grupie, z trenerem i przy zastosowaniu określonych technik jazdy.
Przy prawidłowo wykonanym ćwiczeniu (z dobrym trenerem i muzyką) uwierz mi... całe ciało pracuje!!! Wyróżnia się 4 główne rodzaje treningów. Np. przy treningu ENDURANCE (wytrzymałościowym) mało co się siedzi (a więc "dupa" nie powinna boleć). Cały czas w górze, różne ułożenie ciała, różne obciążenie...
Uwielbiam jeździć w plenerze, ale bardziej rekreacyjnie. Spinning to bardzo intensywny trening. Klasa ENDURANCE (tętno w granicach 120 - 140 bpm)w godzinę pozwala spalić w okolicach 600 - 700 kcal. Można się pocić... uwierzcie.
Szacuny
1
Napisanych postów
230
Wiek
54 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
3343
Wiem, nie wiem, mimo wszystko dupa mnie juz boli po 5 minutach siedzenia. Rowerek u mnie odpada, ale sa skakanki, biegi i masa innego ruchu, gdzie nawet rower nie daje tyle po dupie. Kazdy dobiera pod siebie.
Szacuny
0
Napisanych postów
51
Wiek
46 lat
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
864
między spiningiem a tradycyjnym wybieram tradycyjny, znajomy zaraził mnie jazdą na rowerze i nie wyobrażam sobie w sezonie wiosna lato nie śmigać do pracy rowerem, po prostu mega, mieszkam w okolicy 3 jezior pod poznaniem ( kierskie, szczeszynek, lusowo) wiec tras mam pod dostatkiem o zróżnicowanej trudności więc można się naprawdę wypocić.
pozdowienia dla wszystkich aktywnych
Szacuny
0
Napisanych postów
2
Wiek
47 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
151
W 300% popieram i zgadzam się z Tobą wighet2!!! Również jak tylko stopnieje śnieg to śmigam do pracy rowerkiem. Tradycyjny rower jest extra... jednak jeśli chodzi o "kontrolowane" i intensywne spalanie fatu myślę, że spinning jest lepszy.
Szacuny
0
Napisanych postów
213
Wiek
55 lat
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
2384
Jeżdżę na dwóch rowerach tradycyjnych, jeden na zimę to taki stary góral, drugi na lato 28 cali na wąskich oponkach ale nie szosówka i nie typowy treking z bagażnikiem Od kiedy zacząłem chodzić na siłownię myślę o dołożeniu jeszcze spiningu w dni wolne, ale to chyba za dużo będzie jak na początek zwiększonej aktywności fizycznej, pewnie bym się spalił po paru tygodniach a plany mam długoterminowe o ile jakieś choróbsko czy kontuzja ich nie zmienią!
Dla mnie rower tradycyjny górą!