Dla mnie odwrotnie- mniej stabilna jest kesa. Ale to faktycznie kwestia osobistych preferencji 

Gory upajaja.Czlowiek uzalezniony od nich jest nie do wyleczenia.Mozna pokonac alkoholizm,narkomanie,slabosc do lekow.
Fascynacji gorami nie można.
Z treningu na trening będziesz odkrywał coraz więcej nowych smaczków i "pierdołek", które,jak się później okaże, mają kolosalne znaczenie. Dosiadem się nie przejmuj - balansu i czucia mięśniowego nauczysz się w miarę