Szacuny
2
Napisanych postów
48
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
8312
Wszyscy jakoś strasznie łatwo łykają gadkę UFC o niepokonanych mistrzach i erach dominacji zawodników - dopiero co skończyła się era Lesnara . Teraz niby zaczęła się era Bonesa.
Ja tak sobie myślę, że nie minie rok - dwa, jak ktoś zdetronizuje Jonesa. Kategoria półciężka jest bardzo mocno obsadzona, zawodnicy wiedzą już mniej więcej jakim arsenałem dysponuje Jones, Rampage ładnie bronił się przed uderzeniami, Machida pokazał, że można go naruszyć, kwestia czasu kiedy ktoś przygotuje odpowiednią taktykę i go rozjedzie. Każda kolejna walka Jonesa będzie pod hasłem "bij mistrza" i każdy z zawodników przegotuje się wybitnie pod niego. W przyszły roku czeka go pewnie kilka trudnych obron i ja myślę, że któremuś z pretendentów się poszczęści.
Raczej nie wróżę mu dominacji w UFC na miarę Andersona S. albo Fedora kiedyś dawno temu w Pride.
Szacuny
2508
Napisanych postów
12794
Wiek
36 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
841471
Oberyn, Bones już obronił tytuł więcej razy niż Lesnar i jest pierwszym zawodnikiem LHW od czasów Icemana, który obronił mistrzostwo LHW więcej niż jeden raz.
Szacuny
11179
Napisanych postów
52130
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Fakt, Jonesowi udało się przełamać klątwe pasa LHW. Pamiętajcie przy tych kłótniach że to jest sport a Jones nie jest niezniszczalny a kontuzje czają się w każdej chwili, a wiecie jak z formą topowych zawodników po ciężkich kontuzjach