A tak serio to ja też mam te 100 zł na tydzień i tak sobie średnio idzie powiem. Ja lubię niestety kawę , herbatę , rarytasy , prawdziwe masło - dobrze że te chociaż mam od mamy z firmy i to takie prawdziwe co za 200 g - 10 zł , to tego mam od wafla, no i sera żółtego . Jednak zdarza się tydzień gdzie nie ma wałówy z domu i robi się problemik.A lubię różnorodność , nie mam już pomysłu z czym mogę jeść ten ryż , makaron :D:D:D . A jeszcze trzeba odkładać na siłkę 120 zł - mam nadzieje że na Wacie dopcham się do sprzętu.
Uważaj jak tańczysz bo życiowy parkiet bywa śliski.