Kruszku a ja Ci powiem tak..moje dziecko ma 12 lat;-0 jak było malutkie stlukło sobie o wanne zabek w moment wdała sie prochnica tak ze z stomatologiem jest wychowywany od malenkiego..nie mogł sie doczekac nowych zabkow a jak juz je dostał to taki jest przewrazliwiony ze ciagle je myje..wykonalismy juz wszystkie mozliwe lakierowania i lakowania, nie mamy dostepu do fast zarcia na szczescie, co najwyzej raz w miesiacu.. mały nie uznaje słodyczy czasami chipsy;-( do owocow musze go zmuszac a do czego daze .. ciagle musze kontrolowac mu zabki w ciagu poł roku potrafi pojawic sie jakies ognisko prochnicy..nasz stomatolog specjalnie dla niego z kongresow przywozi jakies nowosci z czego ja tez korzystam i mysle ze masz racje co do odzywiania ale to uwarunkowanie głownie genetyczne..a prochnica to choroba obecnie społeczna .. ktora ma wiele wspolnego z obecna choroba otyłoscia wsrod społeczenstwa i na pewno wiaze sie z nieodpowiednim odzywianiem..
...ale w sumie nie jestem pewna do końca bom w końcu blomdina
...ale w sumie nie jestem pewna do końca bom w końcu blomdina

...ale w sumie nie jestem pewna do końca bom w końcu blomdina 
"No SaLvAtIoN, no forgiveness"

Moderator dzialu Combat / Samoobrona