Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
53
Witam, ostatnio na imprezie bardzo "porobiłem" sie z kumplem i wdaliśmy się w kłótnię z dwoma gościami. Jeden z nich wystartował do mnie i mnie pobił(nie ukrywam ze ja tez byłem chętny do walki co - co było głupstwem bo w tym stanie nie mogłem nic zrobić). Gość kopał mnie po głowie nawet jak leżałem - i to mnie najbardziej w tym w.....a. Znam tego łba i na trzeźwo dał bym mu rade(chodź na 100% nie jestem pewien bo nigdy się z nim nie biłem).
Czuję ogromną chęć żeby wyrównać rachunki bo mnie trochę poobijał. Nie wiem co z tym zrobić co byście zrobili w mojej sytuacji?
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
53
Według mnie był by to bardzo dobry sposób ale:
- nie wiem gdzie w pobliżu jest jakaś mata(nie mieszkamy w miescie tylko na 2 różnych wioskach)
- nie ma na to chyba zbyt dużo czasu bo on pracuje ja pracuje i jeszcze inne sprawy
-nie sądzę abym się z nim mógł dogadać odnośnie czegokolwiek (szczególnie jak byśmy musieli płacić za mate)
Jest jeszcze opcja aby przy najbliższej okazji która sie przydarzy oklepać go gdzieś na ulicy ale boje sie ze łeb okaże sie frajerem i pójdzie na policje(chodź to jest mało prawdopodobne).
Szacuny
0
Napisanych postów
8
Na forum
15 lat
Przeczytanych tematów
53
Ogólnie mało piję ale jak jade z moim kumplem tym co ostatnio to niestety czesto sie kończy fazą. Wiem przyznałem ze popełniłem b. duży błąd bo jakbym gościowi powiedział ze ma wy......ć bo jestem pijany i jutro to możemy załatwić to może by nic nie było.
Ale skoro już doszło do czego doszło to mam ogromną chęc sie odegrać - tylko teraz jak?
P.S - jak bym mu obił ryj na macie albo nawet uszkodził(np. złamał nos) to mogło by to grozić postępowaniem karnym, czy takie coś się nie liczy?
Zmieniony przez - snajperx7 w dniu 2011-07-10 22:54:56
Szacuny
142
Napisanych postów
2284
Wiek
38 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
24765
Oczywiście, że się liczy. To jest wasza prywata, dla prokuratora nie ma znaczenia, czy walka odbyła się pod trzepakiem, czy na macie (o ile nie był to naturalnie zawody)...
Szacuny
0
Napisanych postów
59
Wiek
31 lat
Na forum
16 lat
Przeczytanych tematów
446
Badz madrzejszy i daj temu spokoj... Masz nauczke na przyszlosc by nie wdawac sie w bojki a chec rewanzu schowaj do kieszeni bo z kolei on tez bd chcial sie zrewanzowac lecz wtedy moze byc nie rowna walka (typu 5 na 1) i naprawde mozesz wyladowac w szpitalu... - A PO CO CI TO ? Takie moje zdanie na ten temat
Szacuny
2342
Napisanych postów
30808
Wiek
42 lat
Na forum
20 lat
Przeczytanych tematów
272003
jak Ci nie pasuje spotkanie z nim na macie to olej sprawę i już. Nie licz na to że ktoś Ci tu napisze ze masz się na niego czaic dniami i nocami. Zresztą obydwoje pracujecie to szybko o tym zapomnicie i zapewne nie będziecie na siebie trafiac az tak często.
"Będąc na diecie najważniejsze jest, by wieczorem zasnąć, zanim się zechce żreć"