Hej, po dwuletniej kontuzji kolana wreszcie wróciłem do zdrowia, chcę od października wrócić na BJJ, a póki co próbuję odrobić braki kondycyjne, żebym nie umarł już na rozgrzewce:)
Biegam - zwykle wieczorem po 30 minut, wolniutkim truchtem. Szybko (nie sprintem, ale szybko) mogę biec max 5 minut.
Teraz pytania:
- Biegać rano, czy wieczorem? Rano moja wydolność - zwłaszcza na czczo jest 2 razy gorsza - zdycham po 15 minutach wolnego truchtu
- Żeby kondycja lepiej się wyrabiała, biegać wolno a długo czy szybko a krótko?
- Po jakim czasie wejść z interwałami? Obecnie postawiłem sobie granicę "jak dojdę do godziny truchtu".
- Jeżeli rano, to na pusty żołądek czy lekkie śniadanie zjeść?
Pozdrawiam
Biegam - zwykle wieczorem po 30 minut, wolniutkim truchtem. Szybko (nie sprintem, ale szybko) mogę biec max 5 minut.
Teraz pytania:
- Biegać rano, czy wieczorem? Rano moja wydolność - zwłaszcza na czczo jest 2 razy gorsza - zdycham po 15 minutach wolnego truchtu
- Żeby kondycja lepiej się wyrabiała, biegać wolno a długo czy szybko a krótko?
- Po jakim czasie wejść z interwałami? Obecnie postawiłem sobie granicę "jak dojdę do godziny truchtu".
- Jeżeli rano, to na pusty żołądek czy lekkie śniadanie zjeść?
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz

.