Tylko, że jest jedno "ale". Nie wszystkie low carby opierają się na tłuszczach zwierzęcych, taki typ żywienia i opieranie diety na boczku, karkówce, smalcu, majonezie i śmietanie był kiedyś kiedy zaczęto propagować takie diety, teraz zupełnie inaczej takie diety wyglądają. Teraz w normalnym low carbie, w chudym mięsie (kurczaku np.) jest go mało, tłuszcze zazwyczaj to nnkt. Widzę tutaj minimalną zawartość tłuszczu zwierzęcego. Ten artykuł mógłby namieszać, ale kiedyś kiedy low carb i wszystkie nisko ww opierały się na tłustym żarciu bez ww.
"Osobiście nie jestem przeciwnikiem diet niskowęglowodanowych. Uważam, że mogą być one przydatne w pewnych sytuacjach, stosowane z rozsądnym umiarem –
przez pewien okres i co jakiś czas."
Low carb jest świetny zarówno na redukcję jak i na okres masowania, nie wiem ile u was to low carb, dla mnie to 100-200g dziennie, bo poniżej 100g wchodzi się w ketozę i z tego nic się nie zbuduje. Coraz więcej osób ogranicza ww do potreningowego okna anabolicznego i wtedy zawsze wyjdzie nam low carb nieświadomie zazwyczaj. Dlatego nie zgodzę się z tym, że jest to
dobra dieta na jakiś czas. Ketogeniczna owszem, ale nie low carb. Dla jednego low carb, to 300g, a dla drugiego 100g. Wiem do czego Pan zmierza, ale low carb=spożywanie ww w normalnej ilości.
Zmieniony przez - Ludi_ w dniu 2011-05-23 17:48:20