na szczęście ja do tej większości nie należę ;] diety pilnuję i to bardzo, czasami "siła wyższa" (czyt. mama) zmusi do zjedzenia jakiegoś domowego specjału ale to nie częściej niż raz na tydz. więc źle nie jest. intensywność dozuję z umiarem bo po zimowej przerwie od biegania kondycha ciut zaśniedziała więc nie szaleję :D
EDIT: może wg was nie ma go za dużo ;] ale mnie lekko irytuje ;] no ale to mój punkt widzenia ;D
Zmieniony przez - pointman22 w dniu 2011-05-19 18:03:53
EDIT: może wg was nie ma go za dużo ;] ale mnie lekko irytuje ;] no ale to mój punkt widzenia ;D
Zmieniony przez - pointman22 w dniu 2011-05-19 18:03:53