Półtora miesiąca temu na treningu podczas robienia pompek zaczęło mnie coś boleć między barkiem a bicepsem. Na drugi dzień po treningu ręka tak bolała, że nie mogłem jej podnieść na wysokość mostka. Trwało to 3 dni. Potem mogłem nią ruszać ale nie mogłem podnieść nawet kubka herbaty. Poszedłem do rodzinnego:
Diagnoza: naderwane ścięgno
Recepta: maść Diclac + Nimesil
Odesłanie do sportowego
Poszedłem więc do sportowego
Diagnoza: zapalenie przyczepu barkowo obojczykowego
Recepta: tabletki Diclac 50 + Ketonal Lek (żel).
Po miesiącu wróciłem na treningi MT. Nie robiłem pompek, nie nadwyrężałem reki, dopiero z czasem zacząłem powoli pompki.
Od tygodnia wróciłem na siłownie. Wszystko było już git aż do dziś gdy zacząłem robić klatę. Porządna rozgrzewka, nasmarowanie bengayem. Dobra zakładam 80kg na 1 serie, z pomocą kolegi zdejmuję sztangę. Wynik ? Sztanga od razu spada w dół z powodu ogromnego bólu. Dobrze, że kumpel asekurował bo bym miał pewnie jeszcze roz***aną klatę. Co mam robić bo mnie zaraz szlag trafi :/
Diagnoza: naderwane ścięgno
Recepta: maść Diclac + Nimesil
Odesłanie do sportowego
Poszedłem więc do sportowego
Diagnoza: zapalenie przyczepu barkowo obojczykowego
Recepta: tabletki Diclac 50 + Ketonal Lek (żel).
Po miesiącu wróciłem na treningi MT. Nie robiłem pompek, nie nadwyrężałem reki, dopiero z czasem zacząłem powoli pompki.
Od tygodnia wróciłem na siłownie. Wszystko było już git aż do dziś gdy zacząłem robić klatę. Porządna rozgrzewka, nasmarowanie bengayem. Dobra zakładam 80kg na 1 serie, z pomocą kolegi zdejmuję sztangę. Wynik ? Sztanga od razu spada w dół z powodu ogromnego bólu. Dobrze, że kumpel asekurował bo bym miał pewnie jeszcze roz***aną klatę. Co mam robić bo mnie zaraz szlag trafi :/
Płacz na treningu, śmiej się w walce !
Krzysztof Piekarz