Szacuny
1
Napisanych postów
318
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1397
Wydaje mi sie, ze duza role odgrywa tutaj zaufanie do partnera. Jesli wiesz, ze dobrze rzuci to nie ma sie czego obawiac i nalezy sie raczej skoncentrowac na padzie. Ale jesli cwiczysz z kims od powiedzmy 2 tygodni... to nie do konca znasz goscia. Najgorszy jest chyba 1 rzut z nowym partnerem .
Szacuny
1
Napisanych postów
144
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
1796
jak pocwiczysz rozne pady po kilkaset razy /i wiecej/ to przestaniesz bac sie rzutu....to jedyna droga....musisz byc przygotowany na dowolny rzut przez partnera, takie jest zalozenie a nie ze czekasz az twoj partner wykona na tobie technike ktora znasz i jeszcze w taki sposob ze wiesz jak spasc.... tak wiec chlopie jak macie malo padow, to po treningu "popadaj sobie" przez 30 min i strach minie....
"To nie sztuka zabić jeża ale kruka co go stuka... "
"To nie sztuka zabić jeża ale kruka co go stuka... "
Szacuny
9
Napisanych postów
1319
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
7129
Jak pare razy źle p[adniesz to zaczniesz czuc że boli po po paru razach będziesz dobrze padał a od partnera tu duzo zalezy najlepiej mi sie pada jak Sensei żuca
--CZŁONEK MAFII SFD--
Wiedza jest przekleństwem Pozdrowienia dla ambitniaków
Champion