Siemanko. Wiec, ostatnio z kolezka postanowilismy troche poboksowac, ale jak to zwykle bywa, troche nas ponioslo i zaczela sie walka hehe oczywiscie safty first, w rekawicach i "kaskach". Kolezka zaaplikowal mi calkiem mocnego prawego sierpa na zebra co spowodowalo silny bol zeber... Nie bylo by w tym nic nadzwyczjnego, gdyby nie to ze boli do dzisiaj, a bylo to z 2 tygodnie temu. Wyczuwam w tym miejscu jakies takie zgrubienie, gulke, cos naroslo, nie wiem co to, ale boli. Jak wezme wiekszy wdech, wydech i w ogole nawet nak dotykam, myslicie ze to moze byc cOs powaznego?
I drugie pytanie, moze troche powiazane z drugim. Mianowicie chodzi mi o to ze chyba mam problem z odpowiednia regeneracja, tj. Nie wiem, zwykle obtarcie, fimfa pod okiem czy skaleczenie, czy nawet lekki uraz, goi mi sie bardzo dlugo... Wiecie moze co moze byc tego przyczyna? Z gory dzieki i pozdrawiam. Yo
I drugie pytanie, moze troche powiazane z drugim. Mianowicie chodzi mi o to ze chyba mam problem z odpowiednia regeneracja, tj. Nie wiem, zwykle obtarcie, fimfa pod okiem czy skaleczenie, czy nawet lekki uraz, goi mi sie bardzo dlugo... Wiecie moze co moze byc tego przyczyna? Z gory dzieki i pozdrawiam. Yo
Krzysztof Piekarz
może Ci za to przypisać jakieś przeciwbóle. Maść chłodząca mogłaby pomóc.
ale tak czy inaczej nawet złamane żebro leczy się tak samo...