SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne

Bruce Lee - ciekawostki

temat działu:

Sztuki Walki

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 56795

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 4568 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34748
Witam, ponieważ w jednym z tematów niechcący sprowokowałem dyskusję o Lee , postanowiłem więc stworzyć nowy temat w którym, o ile czas mi pozwoli, będę zamieszczał różne ciekawostki o tym panu. Jeśli ktoś z was ma coś ciekawego - zapraszam do dołączenia się.
No to na początek taki artykulik, zamieszczony w piśmie Iron 03/2004

Wejście smoka - kulisy treningu "Wściekłych Pięści" czyli jak ćwiczył Bruce Lee

Patrząc na filmy lub zdjęcia Bruce'a, od razu można zauważyć, jakie znaczenie dla niego miał jego wygląd, ściegna i mięśnie, które pomagały mu doskonalić swój kunszt, ale były także "dodatkową" tarczą ochronną na wypadek realnego zagrożenia. Bruce nie był kulturystą i prawdopodobnie nigdy by nim nie został (nawet w swojej wadze), ale patrząc na jego proporcjonalnie umieśnione ciało, widać od razu, jaką wagę przykładał do sprawności fizycznej. Trzeba podkreslić, że na początku lat siedemdziesiątych słowo kulturysta nie było jedynie dziwnym splotem liter i można było korzystac z fachowej prasy, a Bruce posiadał dużą kolekcję książek z różnych dyscyplin sportowych. Zatem trenował dużo i ciężko. Ćwiczył niemal codziennie, ale jak?
Kiedy na przykład pracował nad jednym ze swoich filmów, biegał każdego dnia, najczęściej rankiem, gdy słońce nie było jeszcze tak mocne. Był to najczęściej swobodny bieg na dystansie ok pięciu kilometrów. Po tym dość często wskakiwał jeszcze na rower i pedałował tyle, ile uważał za stosowne w danej chwili.
W ciągu dnia nigdy nie zapominał o o rozciąganiu ścięgien oraz mięśni nóg i rak. Było to standardowe ćwiczenie, które wykonywał nawet wtedy, gdy oglądał telewizję często mówiąc: "muszę być giętki". Gietkość i gibkość mięśni... o tym zapominają nawet ludzie, którzy ćwiczą siłowo, gdyż to ćwiczenie za bardzo przypomina im gimnastykę, a kto tak naprawdę lubi się gimnastykować? Rozciąganie sprawia że człowiek staje się zwinny i szybki, i może płynnie wykonywać dowolne techniki. Płynność ruchów jest szczególnie ważna dka szybkosci kopnięć i uderzeń. Zawodnik podczas walki nie może sie przeciez zastanawiać nad tym, czy na dana technikę moze sobie akurat pozwolić, ponieważ niezbyt dobrze się rozciągnął poprzedniego wieczoru.
Wszystko musi się dziać szybko, naturalnie i swobodnie zarazem, ponieważ to przeciwnik wymusza określoną reakcję, a nie nasza aktualna forma. Można to zilustrować następującą anegdotą. Kiedy zapytano stonogę, jak to się dzieje, że tak swobodnie się porusza i nigdy się nie potyka, stonoga zaczęła się zastanawiać i w końcu sie potknęła. Coś w tym jest.
Trening siłowy to kolejna, bardzo wazna faza samodoskonalenia. Bruce często powtarzał "Jeśli nie będziesz miał siły i kondycji, to w prawdziwej walce nie masz szans". Sztangi i sztangielki walały się po całym domu. Mogłoby to świadczyć o tym, że Bruce nie miał okreslonego miejsca do ćwiczeń. I rzeczywiście. Lee ćwiczył niemal w kazdej wolnej chwili, a miejsce nie odgrywało większej roli. Mięśnie brzucha miał twarde jak skała. Skłony, unoszenia nóg zgiętych i wyprostowanych, to jego klasyczny repertuar ćwiczeń na tę część ciała. W 1971 roku podczas wywiadu dla "The Hong Kong Star" Bruce powiedział do prowadzącego: "Nie znoszę kiedy ktoś mnie dotyka, sprawdź to" i wskazał na swój napięty brzuch. Prowadzący wywiad odważył się i walnął Bruce'a prosto w brzuch, a póżniej to skomentował następująco: "Równie dobrze mogłem walnąć w ścianę". Jeszcze w tym samym programie Bruce zaprezentował swoje [pompki na jednym palcu! Właśnie pompki na dłoniach, pięściach, palcach o różnym rozstawie ramion to kolejny element treningu siłowego, który miał między innymi przyczynić się do zwiększenia siły uderzeń, a jak twierdzą ludzie którzy mieli z nim kontakt (np. Steve McQueen, Chuck Norris, James Coburn, Dean Martin a nawt Roman Polański), siłę miał rzadko spotykaną. Przedramię Bruce'a, które często pokazywał było jak ze stali, Jego reka łamała 15-centymetrowe deski a to już coś.
A nogi? Niezmiernie ważne we wschodnich sztukach walki. Kopnięcia Bruce'a przypominały kopnięcie byka (potwierdza to m.in. Jim kelly, czarnoskóry aktor grajacy w "Wejściu smoka'). Lee mówił że kontrolę nad pracą nóg można rozwinąć, ćwicząc przysiady lub naśladując ruchy małp poprzez np. chodzenie w przysiadzie. Bruce stosował skipping, tj. szybki bieg na palcach z wysokim unoszeniem kolan, przysiady z obciążeniem i bez, tzw. pajacyki, no i oczywiście bieg. Sterling Silliphant, znany producent filmowy i byly uczeń Bruce,a, wspominał, że w domu państwa Lee było pełno różnego sprzętu do ćwiczenia kopnięć. Jedna ze ścian była prawie cała wyścielona przyrzadami do utwardzania rąk i nóg, wypełnionymi ryżem lub piaskiem. Były tam również różnej wielkosci worki treningowe. Jeden z nich, wiszacy w garażu był naprawdę gigantyczny, miał ponad 150 cm szerokosci i 240 cm wysokosci i zajmował połowę wolnej przestrzeni wspomnianego garaz. Można tam było znaleźć takze "urzadzenia" które pozwalały ćwiczyć refleks oddając ciosy i zmuszajac do uników lub bloków.
Makiwara - drewniany manekin to przyrząd, który jest bezwzględny dla swojego u8żytkownika, jest bardzo twardy i bez większego problemu robi siniaki ćwiczącemu. Bruce polecał równiez żelazne pierścienie narzucane na przedramię, które słuzyły do ćwiczenia bloków z obciążeniem.
Te ćwiczenia dawały rezultaty. Okazjonalnie, można było zobaczyć jak Mały Smok demonstrował swoją siłę i szybkość rozbijając deski. Niemal każdy kulturysta albo piłkarz jest w stanie mocno kopnąć w deski, które w końcu pękną. Ale niech ktoś spróbuje kopnąć i rozbic luźno wiszące deski! To jest juz sztuczka dla naprawdę wytrenowanych adeptów. mBruce potrafił w ten sposób rozbić dwie prawie szesciocentymetrowe deski lużno zawieszone na pewnej wysokości. Bruce Lee traktował trening bardzo poważnie. Był do tego niemal zmuszony przez rzeczywistość, gdyż wielokrotnie był wyzywany na pojedynki i do kilku naprawdę doszło (ostatni miał miejsce na planie "Wejścia Smoka").
Czy Bruce potrafił się zrelaksować? Tak, lecz np. podczas joggingu. Kiedyś podczas kolejnego wywiadu redaktor prowadzący zapytał, czy może mu zrobić zdjęcie w czasie biegania, a Bruce odmówił, dodając: "Jogging nie jesy dla mnie tylko formą ćwiczeń fizycznych, to również sposób na zrelaksowanie się". Nic dodać, nic ująć.
Nie bez znaczenia na cykl treningów ma równiez dieta. A co jadał Bruce Lee? Jego żona Linda wspominając lata z nim spędzone powiedziała że Bruce miał kłopoty z utrzymaniem stałej wagi ciała, stąd też przywoziła mu ze Stanów tzw. zdrową żywnosć i wysokoproteinowe odżywki w celu wyeliminowania tego problemu. Spożywał więc swoje białkowe napoj kilka razy dziennie, dopełniając się jeszcze sokiem z warzyw. Ciekawostką jest skład takiej odżywki. Otóż zawierała ona oprócz sproszkowanego białka także zmiksowane jajka wraz ze skorupkami, olej roślinny, mączkę arachidową, czasami banany lub masło orzechowe. Napój z warzyw i owoców z kolei był głównie mikstura z marchwi, selera i jabłek. Ponadto pił również sok pomarańczowy, miód i chińskie zioła. Linda Wintraub, przyjaciółka państwa Lee, wspominała że Bruce nie pił kawy ani herbaty, nie palił ani nie pił alkoholu. sam Bruce mówił : "Wydaje mi się, że wypełnianie swojego ciała dymem jest zupełnie niepotrzebne. a co do alkoholu, to dla mnie smakuje okropnie". Wypiekanych produktów równiez nie jadał, jeśli wiedział że zawierają jakię konserwanty.
A liście konopii które żuł? Czy wiedział o skutkach ubocznych używania tej rośliny? Cóż, żuł te liście nie tyle dla przyjemnosci, co raczej dla wzmożenia energii do treningu. Miały na celu pobudzać jak wysokoenergetyczny napój. Niestety, nie zdając sobie sprawy ze jemu akurat to szkodzi. Ten pomysł dietetyczny okazał sie zgubny i stał sie jednym z czynników doprowadzajacym do tragicznego finału. Gdyby wtedy wiedziano tyle co dzisiaj!
Właśnie, a dzisiaj? Tak jak Arnold w kulturystyce, tak Bruce w sztukach walki pozostaje idolem dla tysięcy ćwiczących. Jak wyglądałby dziś? Czy nadal trenowałby Kung Fu? Tego juz się nie dowiemy, ale wiemy jakie miał plany wobec samego siebie. Pewnego razu powiedział :"Kiedyś zapytał mnie ktoś, co będę robić, kiedy będę miał 50 lub 60 lat. Odpowiedziałem mu krótko, że na pewno nie pozwolę żeby żaden 50- lub 60-latek mna pomiatał".
To oznacza, że z pewnością chciał pozostać aktywnym tak długo, jak to możliwe. Zupełnie tak samo jak Ed Corney w kulturystyce, tyle że Ediemu życie dało szansę spełnić zamiary.

Tomasz Nowak


Bibliografia
Alex Ben Block : "The Legend of Bruce Lee"
John Little : "Words of the Dragon" (Interviews 1958-1973)
John Little : " The Tao of Gung Fu"

Zmieniony przez - tygrum w dniu 2008-11-10 20:39:24

Witalij Kliczko na prezydenta Ukrainy !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
domer ODŻYWIANIE Moderator
Ekspert
Szacuny 3513 Napisanych postów 61618 Wiek 34 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 672369
Amerykański aktor i mistrz sztuk walki pochodzenia chińskiego. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych aktorów nawiązujących w swoich filmach to sportów walki. Urodził się 27 listopada 1940 roku w San Francisco USA. Zmarł 20 lipca 1973 roku w Hongkongu. Był synem aktora opery chińskiej Lee Hoi-chuena oraz śpiewaczki Grace.

Co ciekawe na ekranie zadebiutował bardzo szybko, mając zaledwie 3 miesiące. Trzymany w rękach ojca w filmie Golden Gate Girl. Swoją przygodę ze sztukami walki zaczął od sytuacji pobicia przez członków ulicznego gangu. Wiedzę swoją zgłębiał w Wing Chun pod okiem sifu Yip Mana. Trenował Pan Wing Chun kung-fu przez około 5 lat. Przez 8 lat trenował również boks jako uzupełnienie Jeet Kune Do. Mieszkając w Seattle otworzył pierwszą szkołę kung-fu pod nazwą Jun Fan Gung-Fu Institute.

Wystąpił w znanych filmach nawiązujących do sztuk walki: Wielki szef, Wejście smoka, Wściekłe pięści, Droga smoka.

Zmarł w wyniku obrzęku mózgu wynikającego z połączenia różnych środków przeciwbólowych, alkoholu i środków odurzających.



Moderator działu Odżywianie

Ekspert SFD
Pochwały Postów 686 Wiek 32 Na forum 11 Płeć Mężczyzna Przeczytanych tematów 13120
Masz problem z przybraniem na wadze lub zgubieniem zbędnych kilogramów? Indywidualne plany dietetyczne i treningowe
  • 23 383 spalonych kg tłuszczu
  • 27 059 zbudowanych kg mięśni
Sprawdź więcej
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 117 Napisanych postów 34575 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 195972
Dziwne jest pisać o tak zwykłych rzeczach w sposób tak niezwykły...
1

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 36 Napisanych postów 10832 Wiek 38 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 38587
no to już wiemy, czemu się zarżnął na tych swoich treningach
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 4568 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34748
Wymiary Bruce'a Lee
"Bruce Lee sztuka kształtowania ciała' zebrane przez Johna Little s.244
wymiary oparte na danych z 1965 roku przy masie ciała 63 kg
wzrost - 169 cm
waga - 60 kg (W okresie kiedy kręcił "Wejście Smoka" waga Lee spadła do 56 kg)
obwód talii - 76 cm (maksimum), 66 (minimum)
klatka (przed treningiem siłowym):rozluźniona 109 cm, napięta 112 cm
klatka(po treningu siłowym): rozluźniona 109 cm, napięta 112 cm
szyja (przed): 39 cm
szyja (po): 39,5 cm
lewy biceps (przed): 33 cm
lewy biceps (po): 35 cm
prawy biceps (przed): 34 cm
prawy biceps (po) : 36 cm
lewe przedramię (przed) : 28 cm
lewe przedramie (po) : 30 cm
prawe przedramię (przed) : 30 cm
prawe przedraię (po) : 31cm
lewy nadgarstek (przed) : 16 cm
lewy nadgarstek (po) : 17cm
prawy nadgarstek (przed) : 16,5 cm
prawy nadgarstek (po) : 17,5 cm
lewe udo (przed) : 53cm
lewe udo (po) : 57 cm
prawe udo (przed) : 54 cm
prawe udo (po) : 57 cm
lewa łydka (przed) : 31 cm
lewa łydka (po): 33 cm
prawa łydka (przed) : 32cm
prawa łydka (po) : 33 cm
do czasu kręcenia "Wejścia Smoka" Bruce Lee stracił dużą część tkanki tłuszczowej. Obwód jego klatki piersiowej spadł do 85 cm (rozluźniona) i 96,5 cm (napięta) przy masie ciała 56 kg i obwodzie talii 66 cm.
2

Witalij Kliczko na prezydenta Ukrainy !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
OloKK www.olokk.pl
Ekspert
Szacuny 117 Napisanych postów 34575 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 195972
Ogólnie dobry materiał na anorektyka był.
3

OLIMP ENG-PL TRANSLATOR:
2 capsules 3 times daily = 4 kapsułki 3-4 razy dziennie

http://facebook.com/olokk
http://olokk.pl  http://bng-studio.pl 

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Znawca
Szacuny 36 Napisanych postów 10832 Wiek 38 lat Na forum 15 lat Przeczytanych tematów 38587
może go zabił podmuch Norrisowego kopa z półobrotu?
4
...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 4568 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34748
Jednak 112 w klacie - przy tym wzroście - to nie tak mało... Osobiście myślałem wcześniej że był wątlejszy.... Natomiast nóżki chudziutkie...

Witalij Kliczko na prezydenta Ukrainy !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 345 Wiek 28 lat Na forum 10 lat Przeczytanych tematów 1918
Linda Wintraub, przyjaciółka państwa Lee, wspominała że Bruce nie pił kawy ani herbaty.
Czytałem fragmenty ksiązki ''Sztuka kształtowania ciała'' Przytoczę kilka zdań z tej książki.

Bruce Lee nigdy nie pijał kawy, głównie dlatego, że nie odpowiadał mu jej smak, za to przez całe życie był wielkim miłośnikiem herbat. Linda wspomina, że Bruce szczególnie lubił pić herbatę słodzoną miodem. Innym napojem, który lubił Lee była herbata zwana po chińsku Li-cha (Laj-cia), co przetłumaczone dosłownie oznacza ''herbata z mlekiem''. Bruce i Linda często pijali ją rankiem, szczególnie po ich przeprowadzce do Hong-Kongu w 1971r. Lee nie pijał wyłącznie herbaty z miodem i Li-cha. Linda mówi, że ''Istnieją setki rodzajów chińskiej herbaty, a Bruce lubił większość z nich''. Lee wiedział, że poza przyjemnym smakiem różne rodzaje herbaty mają różne korzystne dla zdrowia właściwości.
1

"Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych nigdy ich nie osiągnie"

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 4568 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34748
Tak, między arykułem z Irona a książką Little'a jest kilka nieścisłości ale na tę akurat nie zwróciłem uwagi
2

Witalij Kliczko na prezydenta Ukrainy !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 14 Napisanych postów 4568 Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 34748
Yip Man - jedyny człowiek którego kiedykolwiek Bruce Lee nazywał swoim Mistrzem
Na podstawie artykułu "Ving Tsun Kuen - Pięść Pięknej Wiosny" Janusza Szymankiewicza zamieszczonego w piśmie "Wojownik" 1/1992

Yip Man, przyszły spadkobierca stylu Ving tsun kuen, przyszedł na świat w 1894r. Od młodych lat przejawiał olbrzymie zainteresowanie Ving Tsun kung fu. Ponieważ zaś klan rodziny Yip miał wtedy największe wpływy w Foshanie, dla ochrony swoich majątków wynajęli świątynię przodków klanu Chan wah Shunowi, mistrzowi Ving Tsun Kuen.
Tak wiec Yip Man zamiast wieść beztroskie życie w wieku kilkunastu lat zostaje uczniem Chan Wah Shuna. Mistrz jest już bardzo stary. Po dwóch latach nauki yip man traci nauczyciela który umiera. Przez jakiś czas ćwiczy z Ng Chung So, asystentem mistrza. Potem wyjeżdża do Hongkongu aby rozpocząć naukę w szkole średniej. Trafia tu w dosyć niezwykłych okolicznościach na Leung Bika, starszego syna mistrza Leung Jana (który z kolei był za życia mistrzem Chan Wah Shuna). Leung bik zgadza sie przyjąć go na swego ucznia i dokańcza edukację Yip Mana w Ving Tsun kung fu.
Po ukończeniu studiów akademickich Yip Man cały czas poświęca doskonaleniu swojego kung fu. Pozwalają mu na to warunki życia bardzo bogatego klanu do którego należy. Złote lata kończą się wraz z wybuchem Drugiej Wojny Światowej. Zachodzące po niej przemiany społeczne w Chinach powodują że Yip Man bez środków do życia trafia najpierw do Macao, a potem do Hongkongu. Żyjąc na pograniczu nędzy, spotyka pewnego dnia swoich ziomków. Udzielają mu pomocy, zabierając ze sobą do swojej szkoły kung fu. Przypadkowo dochodzi do prezentacji umiejętności Yip Mana. Wzbudzają taki podziw, że wszyscy chcą się uczyć tego stylu kung fu. I tak pewnego dnia 1952 roku Yip Man, zaskoczony obrotem sytuacji, przyjmuje pierwszych uczniów. Z czasem stają się oni jego asystentami, na których spoczywa główny obowiązek prowadzenia zajęć, a mistrz ogranicza się tylko do korygowania zdolniejszych uczniów. Do tej grupy asystentów i najstarszych uczniów należeli: Leung Sheung, Lok Yiu, Tsui Sung Tin, Wong Shun Leung i Chiu Wun. Stopniowo przybywa nowych adeptów, do których zalicza się krótko młody Bruce Lee. Rozprzestrzeniają oni Ving Tsun kung fu w Hongkongu, a potem na cały świat. O tych czasach mówi się że sława Ving Tsun płynęła jak wiatr po ulicach Hongkongu. Yip man stopniowo wycofywał się z prowadzenia zajęć. Ostatnim jego dokonaniem było założenie w 1968 roku organizacji Ving Tsun Athletic Association. Wielki mistrz Yip Man zmarł w grudniu 1972r na raka gardła nie wyznaczywszy następcy.

Zmieniony przez - tygrum w dniu 2008-11-13 21:13:53

Zmieniony przez - tygrum w dniu 2008-11-13 21:14:28
1

Witalij Kliczko na prezydenta Ukrainy !!!

...
Napisał(a)
Zgłoś naruszenie
Początkujący
Szacuny 9 Napisanych postów 1921 Wiek 44 lat Na forum 11 lat Przeczytanych tematów 14221
92 rok w Polsce to "pogańskie czasy SW" i na temat SW krążyło wiele legend i fałszywych historii, a dobych sekcji SW było jak na lekarstwo. Ip Man raczej nie uczył Bruce Lee - jego uczył Wong Shung Lung - najstarszy uczeń. Ip Man miał syna i jemu chciał przekazać styl i szkołę - ale ten jak to z mlodzierzą bywa miał gdzieś "gimnastykę" wolał rozywki i z tego powodu jest taki burdel w środowisku tego stylu. Synek zoriętowal się po latach że popelnił błąd (głównie marketingowy) i już po śmierci ojca zaczoł ćwiczyć. Sensacją bylo otwarcie tej szkoły w Honkongu (tylko dla chińczyków) bo styl był tajemnicą i przekazywany jedynie w obrębie klanu. Obecnie inni nauczyciele z poza przekazu Ip Mana (głownie uczniowie uczniów nauczycieli Ip Mana) zaczynają się otwierać i uczyć innej linii tego stylu.
Bruce Lee uczył się w tej szkole w Honkongu ok 3 lat i widocznie nie bardzo mu się podobało bo zaczoł tańczyć czaczę (zają nawet dobre miejsce w jakimś konkursie) następnie stwierdził ze może jednak SW i zaczoł po całym Honkongu uczyć się przez tydzień lub max miesiąc innych styli (za ten czas można sobie skoczyć a nie nauczyć się czegoś). Na podstawie tych doświadczeń powstało Jun Fan - z dzisiejszego punktu widzenia nic specjalnego. Resztę doświadczeń uzyskał w stanach od pierwszych karateków, bokserów, judoków i innych i tak powstała koncepcja JKD. Obecne JKD ma tyle wspólnego z tym jakie ćwiczył BL co obecna ziemia z tą z przed 4 mld lat - Bruce napewno by nie poznał JKD (na plus dla JKD).
Wszelkie twierdzenia na stronach JKD jakoby Bruce Lee był reformatorem Kung Fu to jest zwykłe piepszenie - Bruce Lee nie poznał zadnego systemu Kung Fu na tyle by być w nim średnim zawodnikiem, a nie mówiąc o tym by miał wiedzę by cokolwiek reformaować.
1

bujing yishi bu zhang yi zhi

Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Relacja z wyjazdu do Chin

Następny temat

co lepsze do realnego zastosowania???

MenS