Temat: Treść:
Autor

Walki w klatkach fakty i mity

B.O.A

Wysłana - 03 lipca 2009 20:15    Edytuj Cytuj

Sprawdź ile procent masz tłuszczu


Wiele kontrowersji budzą obecnie walki międzystylowe w formule MMA (Mixed Martial Arts, mieszane sztuki walki), zwane walkami w klatkach, wolną amerykanką, czy walkami bez reguł. Budzą one sprzeciw zdecydowanej większości społeczeństwa, sprzeciw powodowany głównie brakiem powszechnie dostępnej rzetelnej informacji, zastępowanej mitami rodem z kiepskich filmów lub obiegowych opinii.


1.Klatki

Często spotyka się zarzut, że jakoby zamknięcie dwóch ludzi w klatce przypomina bestialskie szczucie na siebie dwóch zwierząt. Zamykanie w klatce kojarzy się z okrucieństwem, prawda? Zamyka się dwóch ludzi w klatce, a wypuszcza z niej tylko jednego… Jak zresztą się widuje na filmach. Jest to nonsens, tak zwana klatka nie służy do zamykania kogokolwiek, jakby sugerowała jej nazwa.
Klatka wykonana z miękkich, elastycznych siatek, w istocie ma tylko zabezpieczyć zawodników przed wypadnięciem z pola walki. Wypadnięciem, które może skończyć się tragicznie gdy jest ono, dla lepszego widoku, wyniesione na wysokość półtora, dwóch metrów nad widownię.
Dla uniknięcia owych nieszczęsnych skojarzeń z klatką walki MMA, często odbywają się na ringach, zbliżonych do bokserskich. I tu jest pies pogrzebany, bo ring taki w żaden sposób nie zabezpiecza zawodników przed wypadnięciem. A nawet gorzej, stwarza zagrożenie zaplątania się zawodnika w liny. Dlatego w czasie walki MMA na ringu sędzia dość często musi ją przerywać i wznawiać na środku pola. Mimo, że przy wznowieniu zawodnicy zajmują takie same pozycje jak w momencie przerwania walki, zdarza się że jeden z nich traci w ten sposób ciężko wypracowaną przez siebie pozycję ofensywną i przewagę nad rywalem.
Ring bokserski nie jest przystosowany do walki zapaśniczej, która jest integralną częścią MMA, nie zapewnia żadnego bezpieczeństwa zawodnikom.
Walki w wielu dyscyplinach odbywają się na matach położonych na poziomie podłogi, a pole walki oddziela od krawędzi maty szeroka strefa bezpieczeństwa, nie ma żadnych niebezpiecznych dla zawodników lin. W MMA rolę tej strefy przejmują właśnie miękkie, elastyczne siatki.

2.Brutalność

W obiegowej opinii walki MMA są niesłychanie brutalne, a zawodnicy odnoszą poważne obrażenia. Ale jest to tylko mit wynikający z powierzchownych wrażeń i nieznajomości specyfiki tej dyscypliny.
Po pierwsze, regulamin. Obecnie zabronione są najczęściej działania typu atakowanie oczu, uderzanie w nerki, krocze, kręgosłup, itp. – a więc najbardziej niszczące, mogące doprowadzić rzeczywiście do poważnych kontuzji. Dlatego i pozbawiona sensu jest nazwa „walki bez reguł”.
Po drugie, zawodnicy walczą w specjalnych rękawicach do MMA, amortyzujących uderzenia pięścią, podobnie jak rękawice bokserskie, a przy tym umożliwiających uchwycenie przeciwnika, oraz w bokserskich ochraniaczach na szczękę.
Po trzecie, walczący mają znakomicie opanowane techniki osłabiania i blokowania w nieuchwytny dla laika sposób ciosów, tak, aby przestały być groźne.
I po czwarte, sam charakter walk. Są one obecnie zdominowane przez techniki zapaśnicze, dla dużej części zawodników uderzenia i kopnięcia mają charakter pomocniczy. Ale nawet walka w wykonaniu zawodników preferujących styl wybitnie kickbokserski, bo i tych jest sporo, nie polega na systematycznym masakrowaniu rywala, jak straszą media. Walki MMA zazwyczaj powodują znacznie mniejsze obrażenia niż boks zawodowy. W piętnastoletniej historii współczesnych turniejów MMA doszło do tylko jednego wypadku śmiertelnego i to tylko dlatego, że do walki został dopuszczony zawodnik z ukrytą wadą serca. Obrażenia Pawła Nastuli po zaciętej walce z obecnym numerem dwa na świecie, Brazylijczykiem Antonio Rodrigo Nogueirą? Trochę siniaków na twarzy i ciele. Nie twierdzę, że w ogóle nie dochodzi do poważnych kontuzji, w końcu to jest wybitnie kontaktowy sport walki, ale jest tu ich znacznie mniej niżby się wydawało laikom.

3.„Konfrontacja styli”

Nazwa jednej z polskich gal MMA, „Konfrontacja Sztuk Walki” brzmi dumnie. Sugeruje, że oto na równych warunkach spotykają się mistrzowie różnych styli, aby w walce skonfrontować swoje umiejętności.
Prawda jest niestety znacznie bardziej prozaiczna. Już Bruce Lee stwierdził, że „90% styli dalekowschodnich wygląda ładnie, ale nie działa” I to się potwierdza w czasie walk MMA.
Cofnijmy się tu do ich początków. Jeśli nie liczyć rozgrywanych w Brazylii walk vale tudo (z portugalskiego: „wszystko wolno”), to pierwowzorem współczesnych turniejów MMA są rozgrywane w USA (stąd pokutująca do dziś nazwa „wolna amerykanka”) od wczesnych lat 90 XX w. do dzisiaj turnieje UFC – Ultimate Fighting Championship (Mistrzostwa Ostatecznej Walki). W czasie pierwszych edycji rzeczywiście startowali zaproszeni mistrzowie różnych styli – karatecy, bokserzy, judocy, zapaśnicy, taekwondocy, mistrzowie kung-fu i inni. Ówczesna śmietanka sztuk walki.
I co się okazywało? Oto przedstawiciele niektórych styli w sytuacji, gdy byli zdani tylko na siebie przy minimalnych ograniczeniach regulaminowych, radzili sobie lepiej niż mistrzowie innych. Dość szybko spowodowało to naturalną selekcję: do kolejnych edycji wchodziło coraz mniej przedstawicieli drugiej grupy, albo musieli oni przejąć sposób walki przeciwników z grupy pierwszej. W ten sposób turnieje miały coraz mniej cech rozgrywek międzystylowych, bo w końcu wszyscy, którzy chcieli się liczyć i wygrywać, ćwiczyli mniej więcej to samo…

To zbliża nas do poruszonego już zagadnienia: co ćwiczą zawodnicy MMA? Z jakimi stylami można ich identyfikować?

Istnieją trzy podstawowe strefy walki, które musi opanować każdy zawodnik:

a) walka stojąc (stójka) przy użyciu uderzeń i kopnięć, gdzie królują elementy boksu uderzenia pięścią) i muay-thai (czyli boks tajski) czy kickboxing: ciosy łokciami i kopnięcia);

b) walka stojąc w zwarciu, tzw. klinczu, polegającym na uchwyceniu przeciwnika – tu przydają się zarówno chwyty (judo, sambo, zapasy, sportowe jiu-jitsu), jak i kopnięcia, przede wszystkim kolanami (muay-thai);

c) walka w tzw. parterze (z grubsza - po przewróceniu się przeciwników na matę) przy pomocy chwytów (tu króluje brazylijskie jiu-jitsu – mimo konkurencji ze strony sambo i zapasów), jak i ciosów.

Elementy te zawodnicy ćwiczą ułożone w jeden spójny program, w proporcjach dobranych według kwalifikacji i predyspozycji każdego z nich. Jest to tzw. przekrojowość, obejmowanie w treningu różnorodnych elementów, dobranych pod kątem skuteczności. I stąd wywodzi się nazwa tej formuły rozgrywania walk: MMA – Mixed Martial Arts, mieszane sztuki walki. I coraz więcej zawodników w rubryce „styl” wpisuje właśnie to. Czas specjalistów od konkretnych styli w MMA już minął, wchodząc tutaj muszą oni poszerzać swe kwalifikacje. Nie sposób bowiem startować bez znajomości którejkolwiek z tych stref.
Wracając do naszej rodzimej warszawskiej Konfrontacji… W pierwszych edycjach rzeczywiście starano się zapraszać zawodników różnych styli, ale i tu zaszło wcześniej opisane zjawisko mimikry. I dzięki temu możemy podziwiać zgodnie z informacjami podawanymi przez telewizję: zapaśnika Buczko, który z talentem obija swych rywali, czy taekwondokę Jurkowskiego, który znakomicie radził sobie w walce parterowej… Choć zresztą sam „Juras” podkreśla, że ćwiczy przekrojowo na bazie taekwondo, uzupełniając je brazylijskim jiu-jitsu, do telewizyjnych i prasowych „ekspertów” chyba nieprędko to wszystko dotrze.
Cechy walk MMA noszą jeszcze w pewnym stopniu rozgrywane także w Polsce turnieje tzw. full contact jiu-jitsu, w które jednak możemy również zaliczyć do MMA, ze względu na podobne zasady.

4. Brzydka, chaotyczna bójka

Jest to argument podnoszony najczęściej przez ludzi, którym sztuki walki kojarzą się z na poły baletową miękkością i elegancją ruchów rodem z filmów tzw. karate, albo przygotowanych specjalnie dla publiczności pokazów sztuk walki. Niestety, prawdziwa walka to coś krańcowo odmiennego. Nie ma nic wspólnego z uporządkowaniem i elegancją, sprawia wrażenie, mimo realizowanych przez zawodników przemyślanych założeń taktycznych, najczęściej dość chaotycznej – i nie może być inaczej, gdy dwóch ludzi walczy ze sobą, i każdy stara się przeszkodzić przeciwnikowi w jego działaniach.
Natomiast piękno w walce jest osobną kwestią. Mówimy: „to była piękna walka”. Doceniamy wtedy postawę zawodników, ich waleczność, prezentowany poziom wyszkolenia, kondycję, stopień trudności czy różnorodność, efektowność stosowanych technik

5.Rzekomo tradycja sztuk walki zabrania walczyć w MMA.

Jest wielu trenujących sztuki walki i potępiających MMA, ze względu na rzekomą „tradycję”, która miałaby tego zabraniać. Przypatrzmy się zatem owej tradycji! Antyczne zapasy greckie, zwane pankration, jedna z podstawowych dyscyplin starożytnych olimpiad, nie miały nic wspólnego ze szlachetnością – zabronione były tylko, dosłownie, wykłuwanie oczu i odgryzanie uszu. Interesujące, prawda? I nijak nie pasuje do współczesnej, wyssanej z palca idei olimpijskiej. Ale idźmy dalej. Daleki Wschód – Chiny, Korea, Japonia, Indochiny – i wszędzie indziej tam, gdzie rozwijały się sztuki walki w różnych postaciach i pod różnymi nazwami. Przedstawiciele różnych szkół walczyli tam ze sobą, często na śmierć i życie, rywalizując o prestiż i bardziej wymierne wartości, które za nim szły.
Tu dochodzimy do sedna problemu. Podobnie jak rzekoma idea olimpijska, stworzona przez idealistów dopiero w naszych czasach, tak „tradycja” sztuk walki nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Walki MMA są logiczną kontynuacją tego, co istniało od dawien dawna: rywalizacji różnych szkół i styli walki.

6. Nielegalność

Jest to zarzut, o dziwo, często spotykany, i całkowicie absurdalny. Gale MMA są organizowane zgodnie z prawem, także z polskim prawem. Nie mają one nic wspólnego z rzeczywiście nielegalnymi walkami organizowanymi przez grupy przestępcze w ustronnych miejscach, ani, tym bardziej, z filmową „rzeczywistością”, gdzie oczywiście wszystko jest możliwe...
 

"...Parter jest moim oceanem, Ja jestem rekinem, a większość osób nawet nie umie pływac..."

Spec SFD Odżywki i suplementy

Wysłana - 03 lipca 2009 22:24 
W większości przypadków polecamy:

Trec - Whey 100

CENA: 159.00zł
Olimp - Baton Matrix Pro 32

CENA: 7.00zł
SFD - SFD Shaker

CENA: 8.00zł


sprawdź pozostałe odżywki,  odżywki białkowe,  odżywki na masę

w0jt Dana White

Wysłana - 03 lipca 2009 22:24    Edytuj Cytuj
źródło?
 
Business as usual
Ekspert -

Zawodny

Wysłana - 03 lipca 2009 22:54    Edytuj  Cytuj
Czytalem cos podobnego. Moze nei do konca takei samo ale podobne.
 
Czy jest forma Czy nie!
Ja i tak KOKSUJE!
--==GAINER TEAM==--
[http://alliancebjj.pl/]

_radek

Wysłana - 04 lipca 2009 00:36    Edytuj Cytuj
takie artykuły to nie na sfd tylko wp, albo na jakiś inne forum, takie nie sportowe

Ale jak koledzy wyżej, też gdzieś widziałem podobny artykuł
 
,,chodzić już umiem, teraz chce umieć latać" Eldoka

B.O.A

Wysłana - 04 lipca 2009 10:30    Edytuj Cytuj
Podobnych artykułów jest w ch* Ten miałem na kompie wiec zrodla na chwile obecną nie moge podac


A akra wstawilem dlatego że na kazdym kroku napotykam się z opinią że walki w klatce są bez zasad (nawet na tym forum)

Zmieniony przez - B.O.A w dniu 2009-07-04 10:31:26
 

"...Parter jest moim oceanem, Ja jestem rekinem, a większość osób nawet nie umie pływac..."

Zawodny

Wysłana - 04 lipca 2009 13:17    Edytuj Cytuj
http://jodan.grap.prv.pl/

W****ilem sie i znalazlem zrodlo

Na tej stronie trzeba kliknac w sport i w mma.

Zmieniony przez - Zawodny w dniu 2009-07-04 13:17:59
 
Czy jest forma Czy nie!
Ja i tak KOKSUJE!
--==GAINER TEAM==--
[http://alliancebjj.pl/]

cynik75

Wysłana - 04 lipca 2009 15:36    Edytuj Cytuj
Ciekawe co na to Jodan?
 
grappling record
6-10-0 słabiutko :( starość nie radość

B.O.A

Wysłana - 04 lipca 2009 15:56    Edytuj Cytuj
To sprawa wyglada tak ze albo Jodan to skopiował z jakiegos zródła badz ktoś to skopiował od niego i ja natrafilem na to na stronie tej osoby

Po z tego linku napewno artu nie mam
 

"...Parter jest moim oceanem, Ja jestem rekinem, a większość osób nawet nie umie pływac..."

waco2oo9

Wysłana - 05 lipca 2009 22:24    Edytuj Cytuj
szkoda tylko że MY to wiemy. a jak innym to wytłumaczyc?

psonic

Wysłana - 05 lipca 2009 23:43    Edytuj Cytuj
w klatke sqrwysyna i wp******ic
 
Legends May Sleep But They Never Die

IntoTheRain Forever On My Mind

waco2oo9

Wysłana - 06 lipca 2009 15:55    Edytuj Cytuj
hehe:) ciekawy sposób wpajania wiedzy:)
 
Przegląd tygodnia | Wyślij odpowiedź

Walki w klatkach fakty i mity

Proszę w skrócie napisać w jaki sposób regulamin forum został złamany.



Nieuzasadnione użycie opcji grozi zablokowaniem konta.

Czy chcesz oddać głos na ten temat/użytkownika?


Twój głos jest dla nas niezwykle ważny, bo pozwola nam na ocenę użytkowniów i tematów.

Copyright 2000 - 2011 SFD S.A.