Crazy2012C - z tym wzrostem to prawda. może na poziomie trapkarza, juniora młodszego to sie tak nie liczy, ale w juniorach starszych i seniorach wzrost to podstawa. ja mam 182 cm i miałem ogromne problemy z grą na przedpolu (moj najslabszy punkt) i to byl jeden z wazniejszych powodow zakonczenia przygody z piłką. niby skoczność i te sprawy też robią swoje, ale trener zawsze bedzie preferowal wysokiego bramkarza, który pewnie łapie piłkę, a nie takiego który bedzie musial sie na takie piłki rzucać (niekoniecznie łapiąc piłkę). no i psychika - gra z kolegami, treningi nie ma nic wspólnego z tym co jest na meczu. ja w swoim debiucie, mając 13 lat stałem jak sparaliżowany

najwazniejsza różnica polega na tym, że na treningu jest dużo strzałów, jesteś rozgrzany i "czujesz piłkę". w meczu natomiast masz z 10 strzałów, jakieś dośrodkowania, itp - i musisz byc cały czas skoncentrowany. no i też kwestia kibiców, trenera, kolegów z drużyny - to wszystko ma wpływ na grę. pozatym kontuzje (często przez treningi/mecze w fatalnych, typowo polskich warunkach), po których ciężko wraca się do gry. ja nigdy nie wróciłem do takiej formy, w jakiej byłem przed kontuzją kolana w 2005 roku. no i też trzeba sie liczyc z tym, że np. rzucisz sie pod nogi napastnikowi, a on kopnie cię w głowę. jeszcze kwestia finansowa - bramkarz zawsze ma gorzej niż gracze z pola, bo musi mieć rękawice, bluzy, spodenki, spodnie, sprzęt na treningi, ochraniacze, korki - a to są duże wydatki. także zastanów sie dobrze czy chcesz się w to bawić :) ja broniłem 6 lat w klubie i mimo wszystko nie żałuję :)