SFD.pl - fitness, kulturystyka, trening, dieta i suplementacja

BlueCrocus Po zdrowie i sprawność

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: , ,

Ilość wyświetleń tematu: 26884

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 40 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 87118
Tutaj jajek do nabialu nie zaliczamy Jak nie zabronili jesc, jajka jak najbardziej wskazane
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
No, to rzeczywiście muszę ponownie przejrzeć zalecenia dla anister .

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Buniu, wielkie dzięki . Miałaś rację, jajka mogę jeść. Super!

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 40 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 87118
Popatrz na nasze dzienniki, wiekszosc z nas zjada minimum 2-3 jajka dziennie. Mnie sie nawet zdarza z 5-6 wsunac jak robie omleta na kolacje albo lunch
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Też lubię jajka, ale 5-6 to dla mnie dużo . Wasze dzienniki czytam już od dawna, Twój również . Jesteście dla mnie inspiracją, wiem, że z Wami dam radę.

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Witam . Wczoraj zagapiłam się trochę, już wszystko jasne.
Jajka jem, diosminę odstawiłam i zażywam magnez. W mięśniach nóg odczuwam migotania, to nie skurcz, raczej jego zapowiedź. Nie wiem jak to inaczej opisać.
Do wszystkich posiłków pomidory, ogórki, czosnek, natka pietruszki, szczypiorek, oliwa, sok z cytryny, inne przyprawy.
Na obiad krem marchewkowo – imbirowy (nie wliczam) plus kurczak.
Zrezygnowałam z prowadzenia dziennika treningowego, szybciej mi idzie pisząc jak do tej pory.

TRENING – tydzień 2. – dzień 2.
1. przysiad (3 x 15), przerwa 1 minuta;
2. wznosy tułowia z opadu (3 x 15), przerwa 1 minuta;
3. orbitrek (2 minuty);
4. wyciskanie sztangielek na ławeczce płaskiej (3 x 15), przerwa 1 minuta;
5. wiosło sztangielką w opadzie, na rękę (3 x 12), przerwa 1 minuta;
6. orbitrek (2 minuty);
7. wyciskanie sztangielek siedząc na barki (3 x 12), przerwa 1 minuta;
8. brzuszki (3 x 15), przerwa 1 minuta;
9. orbitrek (3 x 15 minut);
10.+ marsz w terenie (2 godziny).

Pogoda u nas piękna....





W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Początkujący
Szacuny 3 Napisanych postów 4817 Wiek 40 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 87118
Crokus, te jajka maja zly rozklad, to jest blad dziennika. Wez jakies inne, jajka powinny miec bialko i tluszcz, a nie wegle ja uzywam takich nazywajacych sie ' jaja kurze cale' i te sa Ok
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Bunia, dziękuję . Nie zwróciłam na to uwagi, następnym razem wezmę właściwe.

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

napisał(a)
Ekspert
Szacuny 10608 Napisanych postów 43028 Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 57734
BlueCrocus dalas rade 2 godz marszu po silowym. Podziwiam :) Ja zazwyczaj po silowym jestem zlana potem i 20min po schodach daje mi w kosc.
napisał(a)
Początkujący
Szacuny 0 Napisanych postów 448 Wiek 103 lat Na forum 5 lat Przeczytanych tematów 13599
Dorothy, nie ma co podziwiać, niestety . No, nie szłam od razu do lasu. Poza tym był to raczej spokojny marsz . I już zupełnie poważnie - ledwo wóciłam do domu . Taką mam tam trasę i ją zazwyczaj przemierzam. Pogoda była sliczna, myślałam, że dam radę...

W górach najważniejsze jest, by tam być i tak zwyczajnie się tym byciem cieszyć. http://www.sfd.pl/BlueCrocus_Po_zdrowie_i_sprawność-t887095.html 

Nowy temat Temat Zamknięty
Poprzedni temat

PROBLEM...

Następny temat

Kittie ma NOBLA, a... Picie, ćpanie, pyerdolenie - to w kurniku zawsze w cenie

Phil Heath ryzykował życiem! Anna Nawrot - ocena sylwetki Katarzyna Strzelczyk - ocena sylwetki Leksykon suplementacji: Acetyl-L-karnityna Boostery testosteronu a badania hormonalne - dlaczego są ważne? Jaka kasza jest najzdrowsza? Pasja Maszyny o której nie wiedzieliście! Suplementacja okołotreningowa