pozwolę sobie odświeżyć temat. Palę zioło, biorę kreatynę i mam dietę. I powiem wam, że nie widzę żadnych zmian. Fakt, że ziółko odwadnia troszkę organizm, ale jak wszystko z umiarem. Palę codziennie po lufce czy 2 czasem wiadro czy lolek i mam się ok. Żadnych spadków masy czy coś. I na kolację można więcej zjeść :D(wtajemniczeni wiedzą o co chodzi). Tylko trzeba pamiętać o dużej ilości wody. No i jak się zapali to nie czuć bólu np. od przetrenowania. Jeżeli palicie to pamiętajcie o dużej ilości płynów a nic wam nie będzie- co do alkoholu to nie ruszam w ogóle :)
PEACE
PEACE