Hej. Wazylem 154,3 i albo moja waga domowa troche zawyza albo troche mi polecialo podczas drogi i przy pomocy kolezankom i kolegom z mniejszych wag. Planowalem zaczac 220, ale ze troche malo wazylem, a jedyny rywal mial podane 180 (poza Sloniem, ale jego 285 jest poza zasiegiem), to zmienilem na 217,5. 1 podejscie bardzo pewnie, prawie jak kij od szczotki, 3:0. Na drugie podalem 222,5 (troche asekuracyjnie, ale na treningach przy wiekszej wadze w tej koszuli nie dalem rady 230). Na 222,5 troche zle sie ulozylem, jak wzialem sztange ze stojakow to przechylilo mnie troche na prawa strone, potem po komendzie gora prawa reka troche zostala, sztanga chyba troche zadrzala w 3/4 ruchu i musialem pilnowac zeby prawa reka nie zostawala za bardzo. Zaliczone 2:1 czy 3:0. Na 3 w koncu podalem 225 (korcilo mnie o 227,5, ale nie bylem pewien czy poprawnie docisne). Ulozylem sie juz lepiej, w miare rowno opuscilem, po komendzie gora sztanga zatrzymala sie w 3/4 ruchu, troche sie pomeczylem ale wycisnalem, zaliczone 3:0.
Jestem bardzo zadowolony, zaliczone 3 podejscia, wszystko w uzywanej katanie 52. Do tego poprawiony rekordzik zyciowy na zawodach i to przy dosc malej wadze jak na mnie - w domu przed wyjazdem wazylem ok 157.
Zmieniony przez - Dziko w dniu 2010-06-06 20:08:42
Jestem bardzo zadowolony, zaliczone 3 podejscia, wszystko w uzywanej katanie 52. Do tego poprawiony rekordzik zyciowy na zawodach i to przy dosc malej wadze jak na mnie - w domu przed wyjazdem wazylem ok 157.
Zmieniony przez - Dziko w dniu 2010-06-06 20:08:42
III miejsce w MP 2009r, 2011r
II miejsce w PP w WL 2009r, 2010r
