Domer mam jeszcze jedno pytanie, bo nadal nie daję mi to spokoju.
Z tego co wiem to Eskimosi żywią wyłącznie mięsem i organami wewnętrznymi zwierząt.
Nie chorują(chorowali) oni na żadne choroby, w tym zakwaszenie organizmu. Z wyjątkiem chyba szkorbutu, ale znaleźli podobno sposób na to, jedząc nadnercza(w XV w. już o tym wiedzieli). Jak dobrze pamiętam to zaczęli chorować na tzw choroby cywilizacyjne gdy pojawił się u nich m.in. rafinowany cukier i mąka, czyli nazywając inaczej, zamerykanizowali się.
A więc moje pytanie brzmi: czy mięso/podroby aby na pewno powodują zakwaszanie i inne choroby? Skoro patrząc np na wspomnianych Eskimosów jest odwrotnie.
Może zakwaszenie zależy od jakiś innych czynników?
Jeśli mógłbyś mnie nakierować, gdzie mogę szukać odpowiedzi na ten temat, żebym nie zawracał Tobie więcej głowy, to byłbym bardzo wdzięczny.
/pzdr.