Witam wszystkich.Mam 15 lat.Na basen chodziłem często w tamtym roku, ale w okresie zimy przestałem.Teraz zamierzam chodzić 3 razy w tygodniu po 1 godzinie.Mam problemy z kręgosłupem(skolioza), chodzę na basen rekreacyjnie.Umiem pływać stylami: żabką odkryta, kraulem na piersiach(bez zanurzania głowy) i grzbietowym.Czytałem w kilku artykułach w internecie, że żabka odkryta i kraul, bez zanurzania głowy, szkodzą kręgosłupowi.W owych artykułach pisało też, że często pływanie żabką odkrytą prowadzi do zwyrodnień w niektórych odcinkach kręgosłupa jak i bólów karku.Czy to prawda?Jeżeli szkodzi, to do czego może prowadzić? Nie potrzebuję na dodatek innych zwyrodnień kręgosłupa. Na basen chodzę, by poprawić kondycje i "zrehabilitować" kręgosłup.Wiem, że pływanie bardzo dobrze robi na kręgosłup i rozwija bardzo wiele partii mięśni.Tylko, że każdy kto używa słowa "pływanie" ma na myśli pływanie z zanurzaniem głowy, tak jak robią to na zawodach.Nie chce też pływać tylko jednym stylem.Pod wodą niestety pływać nie umiem(jedynie z ściśnięciem nosa palcami).Tylko proszę nie pisać odpowiedzi w stylu: "to naucz się pływać pod wodą i będzie ok".
Z góry dziękuje za odpowiedź
Pozdrawiam
Z góry dziękuje za odpowiedź
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz