Nie rozumiem jak można mówić, że thiago powinien wygrać tą walkę. Przez 15 minut wyprowadził JEDEN
mocny cios z którego zbyt wiele nie wynikło.
jeśli mówimy, że rahad obalał i nic z tego nie wynikało bo silva łatwo wstawał i za to powinien dostawać punkty, to trzeba też spojrzeć na to z drugiej strony. Thiago trafił raz i nic z tego nie wynikło bo nie potrafił evansa dobić, rashad natomiast sklinczował thiago i przetrzymał atak i na tej samej zasadzie powinien dostać punkty za to, że NIE DAŁ się skończyć.
Podobna sytuacja w walce Saidov -Nobrega ze znaczną jednak różnicą. Bo o ile saidov atakował w stójce i wyprowadzał ciosu z których kompletnie nic nie wyniknęło, to nobrega powinien dostać punkty za to, że umiejętnie się bronił.
Nobrega natomiast obalał łatwo i kontrolował czeczena. o ile thiago wstawał sam po obaleniach evansa to saidov przyklejał się do nobregi był bardzo pasywny ( tu nie mam pojęcia dlaczego nie dostał tu kary za pasywność ) i nie był wstanie się samodzielnie z parteru uwolnić i tylko czekał, aż sędzia przeniesie walkę do stójki. Zwycięstwo nobregi było bardzo wyraźne.
Mamed powiedział, że to nie były zawody w zapasach, no na nieszczęście dla jego rodaka zawody w kickboxingu to też nie były.