Aikido jest jakimś pomysłem. Ale jakoś (nie wiem czemu) mnie nie rusza.
Brakuje mi kopnięć itd. ogólnie chyba zadawania ciosów.
Jeszcze jedno (tu mogę strasznie mylić) nie mam Wf na zajęciach więc nie obraził bym się gdyby było w tym troszkę więcej wysiłku. Bo w Aikido chyba korzysta się z cudzej siły.
Coś mi się zdaje, że będę wybrzydzał, ale jak coś mi naprawdę nie podejdzie to pochodzę miesiąc i przestanie, a tego nie chcę.
Brakuje mi kopnięć itd. ogólnie chyba zadawania ciosów.
Jeszcze jedno (tu mogę strasznie mylić) nie mam Wf na zajęciach więc nie obraził bym się gdyby było w tym troszkę więcej wysiłku. Bo w Aikido chyba korzysta się z cudzej siły.
Coś mi się zdaje, że będę wybrzydzał, ale jak coś mi naprawdę nie podejdzie to pochodzę miesiąc i przestanie, a tego nie chcę.
Jakby co to tu masz telefon do trenera 662132334
Kung fu z jakichś tam powodów, których nie potrafię jasno nawet wyrazić, wydaje się dla mnie formą bardziej przyjazną... Na pewno nie w sensie mniejszego wycisku, bo nie szukam jeszcze rozrywki dla emerytów