witam.
ostatnio mialem spinke na osiedlu z takim typem i zanim zdarzyl wykonac jakikolwiek atak, uderzylem lewym prostym w brode i zaraz za nim prawy prosty na szczenke ( z boku ) po czym nagle zaczol tracic rownowage i upadl jeszcze go kopalem, nie wiem dlaczego po tym przez aż godzine ten ziomek dochodzil do siebie, zachowywal sie jak jakis przyglup, mowil ze oczu nie moze otworzyc, i byl speszony. dodam ze gosciu mial 195cm i jakies 85 - 90 kg. a ja 174cm i 60 kg. Co spowodowalo u niego jakies dziwne zachowania i wogole? byl oglupiony jakis pozniej dopiero do siebie doszedl. Zadziwilo mnie to ze upadl bo on taki wysoki widocznie dobrze trafilem
ostatnio mialem spinke na osiedlu z takim typem i zanim zdarzyl wykonac jakikolwiek atak, uderzylem lewym prostym w brode i zaraz za nim prawy prosty na szczenke ( z boku ) po czym nagle zaczol tracic rownowage i upadl jeszcze go kopalem, nie wiem dlaczego po tym przez aż godzine ten ziomek dochodzil do siebie, zachowywal sie jak jakis przyglup, mowil ze oczu nie moze otworzyc, i byl speszony. dodam ze gosciu mial 195cm i jakies 85 - 90 kg. a ja 174cm i 60 kg. Co spowodowalo u niego jakies dziwne zachowania i wogole? byl oglupiony jakis pozniej dopiero do siebie doszedl. Zadziwilo mnie to ze upadl bo on taki wysoki widocznie dobrze trafilem
Krzysztof Piekarz