Hejka, wczoraj cały dzień studiowałam Wasze posty odnośnie startu z dietą. Jestem w tym temacie naprawdę zielona, więc przepraszam jak pytam o coś głupiego, a było pisane. Z powodu natłoku tych niezwykle ważnych informacji wszystko mi się pomieszało!
Sytuacja wygląda następująco:
*Po pierwsze obliczyłam sobie dzienne zapotrzebowanie, wyszło jakieś 2100 kcal. Zależy mi na tym żeby zrzucić 6 kg, więc odjęłam 500. No to zostaje mi 1500 netto. Czas na makroskładniki
nie chce być kulturystką, nie trenuje. Codziennie staram się jednak godzinkę poćwiczyć (mało intensywnie rower albo spacer). Ułożyłam proporcje B30% T30% W40%(450/450/600 kcal), czyli 112gB, 50gT i 150g W. Pytanie, czy mam w ogóle szanse schudnąć przy takim ustawieniu, czy może powinnam jeszcze bardziej zredukować węglowodany? Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, że tyle ich jest we wszystkim, dlatego byłoby ciężko. I jeszcze, podobno 7000 kcal to kg tłuszczu, jeśli ucinam dziennie 500*14= 7000, tzn, że na tej diecie w 2 tyg. mogę schudnąć kg?
Jeśli tak to aby osiągnąć swój cel potrzebuję być na diecie aż 3 miesiące, czy to nie za długo? Podliczyłam wszystko co dzisiaj zjadłam i w kaloriach wyszło ok 1460 kcal, a jak pomnożyłam W*4kcal, T* 9kcal i B *4 kcal to wyszło 1576 kcal, tzn, że zrobiłam błąd czy może w jedzeniu są jeszcze jakieś ukryte kaloryczne składniki które powinnam liczyć? Dzięki za odpowiedź 
Sytuacja wygląda następująco:
*Po pierwsze obliczyłam sobie dzienne zapotrzebowanie, wyszło jakieś 2100 kcal. Zależy mi na tym żeby zrzucić 6 kg, więc odjęłam 500. No to zostaje mi 1500 netto. Czas na makroskładniki
nie chce być kulturystką, nie trenuje. Codziennie staram się jednak godzinkę poćwiczyć (mało intensywnie rower albo spacer). Ułożyłam proporcje B30% T30% W40%(450/450/600 kcal), czyli 112gB, 50gT i 150g W. Pytanie, czy mam w ogóle szanse schudnąć przy takim ustawieniu, czy może powinnam jeszcze bardziej zredukować węglowodany? Przyznam szczerze, że nie wiedziałam, że tyle ich jest we wszystkim, dlatego byłoby ciężko. I jeszcze, podobno 7000 kcal to kg tłuszczu, jeśli ucinam dziennie 500*14= 7000, tzn, że na tej diecie w 2 tyg. mogę schudnąć kg?
Jeśli tak to aby osiągnąć swój cel potrzebuję być na diecie aż 3 miesiące, czy to nie za długo? Podliczyłam wszystko co dzisiaj zjadłam i w kaloriach wyszło ok 1460 kcal, a jak pomnożyłam W*4kcal, T* 9kcal i B *4 kcal to wyszło 1576 kcal, tzn, że zrobiłam błąd czy może w jedzeniu są jeszcze jakieś ukryte kaloryczne składniki które powinnam liczyć? Dzięki za odpowiedź 
Krzysztof Piekarz