Łzawiące oczy i czerwienienie to reakcja na zdenerwowanie/zakłopotanie/zawstydzenie. Ja na przykład się zaczerwienie jak znajdę się w jakiejś sytuacji zakłopotania, ale miałem kumpla w liceum, który jak się zawstydził to łzawiły mu oczy i wyglądał jakby się miał rozpłakać

.
Ogólnie wydaje mi się (nie wiem, musiałbyś pogadać z jakimś specjalistą), że nie da się tego całkowicie wyeliminować (fizjologia),ale da się to zminimalizować poprzez zwiększenie pewności siebie.
Nie wiem ile masz lat ale w okresie dojrzewania (kilkunastu lat) takie rzeczy to raczej normalka, z wiekiem to mija. Ja jak byłem w podstawówie to prawie wogóle się nie czerwieniłem (w każdym razie nie pamiętam więc raczej żadko

), potem w liceum mi się często zdarzało - było to tez spowodowane przez kumpli,bo byliśmy klasą, gdzie każdy z każdego się nabijał, że się czerwieni

, ale potem z czasem i na studiach już tylko od czasu do czasu. Wiadomo, czasem się znajde w takiej sytuacji, że spłonę, ale teraz nie robię już z tego tragedi tylko sam się z tego śmieję
Ogólnie tak:
Po pierwsze przeanalizuj sobie sytuacje, które cię krępują/onieśmielają/zawstydzają i staraj się do nich jakoś przygotowywać. Np.: masz jakąś ważną rozmowę, chcesz koleżankę gdzieś zaprosić itd. to weź sobie w domu spróbuj to na głos powiedzieć (przeprowadzić taką rozmowę), tak żebyś się oswoił z tym stresem i skrępowaniem. Wtedy na pewno gdy będziesz już tę rozmowę przeprowadzał będzie Ci łatwiej.
Po drugie staraj się żartować ze swojego zawstydzenia. Wtedy ludzie będą wiedzieli, że podchodzisz do siebie z dystansem i nie będą Cię wytykać, że znowu się zaczerwienił i cicho siedzi, ale sami się pośmieją z Tobą i będzie luz. Powiedz na przykład jak się zaczerwienisz: O kurde ale tu ciepło (z uśmiechem, że każdy wie o co chodzi), albo jak Ci oczy załzawią: ma ktoś chusteczkę, bo będę płakać

. Znajomi, będą wiedzieć, o co chodzi i wszytsko dobrze przejdzie i będzie niezły ubaw.
Po trzecie i najważniejsze staraj się zwiększać swoją pewność siebie poprzez różne zajęcia: zapisz się na sport, może jakaś dorywcza praca gdzie poznasz nowych ludzi(np.: kino, promocje, ulotki). Musisz jak najwięcej przebywać wśród ludzi i konfrontować się z nimi. Może spróbuj jakiś kółek tematycznych-dyskusyjnych, w których jesteś dobry wtedy będziesz się czuł fajnie, że ktoś szanuje i docenia Twoje zdanie itd. Musisz sie przełamywać i pokonywać swoją nieśmiałość, wtedy na pewno zminimalizujesz częstotliwość występowania swojego problemu.
Jeśli czułbyś się z tym lepiej to możesz się udac do psychologa, ale wydaje mi się, że nie ma takiej konieczności. Spróbuj tego co Ci mówię a powinno być dobrze
pzdr i powodzenia
Zmieniony przez - TSEL w dniu 2009-09-10 12:20:04