Witam jakoś pod koniec lipca na sparingu zostałem jakoś nieszczęśliwie kopnięty w ramie. poczułem dość silny ból i już nie mogłem uderzać prostych oraz wyszła niezła opuchlizna oraz po 2-3 dniach spory siniak, jako że niecały tydzień po tym jechałem na wakacje nie poszedłem do lekarza licząc ze mi zejdzie wszystko(robilem oklady z lodu i altacetu, pozniej naproxen oraz arcalen na siniaka). po powrocie z wakacji niby ręka doszła do siebie, opuchlizna zeszła mogłem śmiało uderzać jedynie co czułem to gdy dotykałem tą rękę w tym miejscu to tak jakby drobne zgrubienie. wszystko było ok do wczoraj kiedy znowu po sparingu napuchła mi trochę reka(tym razem nie poczułem zadnego specialnego bólu) w tym miejscu, co prawda nie tak jak wcześniej i tym razem boli tylko jak jej dotykam i nie przeszkadza to w uderzaniu ale jednak jest.
Czy moze to być jaka poważna kontuzja? czy po prostu dosyć solidne zbicie? bo nie chce latać po lekarzach sportowych bo do najbliższego mam ponad 30 km a nie wiem czy rodzinny mi coś pomoże.
w tym miejscu jest opuchlizna:
http://img441.imageshack.us/i/triceps.jpg/
Czy moze to być jaka poważna kontuzja? czy po prostu dosyć solidne zbicie? bo nie chce latać po lekarzach sportowych bo do najbliższego mam ponad 30 km a nie wiem czy rodzinny mi coś pomoże.
w tym miejscu jest opuchlizna:
http://img441.imageshack.us/i/triceps.jpg/
Krzysztof Piekarz