Zaczynam studia w warszawie od pazdziernika i czuje, ze bedzie problem z dietą. Co jecie, zeby było smacznie, wysokobialkowo, ale żeby nie zbankrutować?
myslalem o 5 posilkach:
1)
jajka
ciemne pieczywo
2)
kurczak + ryz
3)
1 litr mleka
4)
schab wieprzowy
ryz
5)
twarog z oliwa
do posiłkow, o ile tylko da rade jakies warzywa
Wiem, że diecie daleko do idealnej (szczegolnie to mleko), ale i tak to bedzie lepiej, niz jadłem teraz.
Na razie nie wyliczam też kalorii - po prostu bede obserwował wagę i sprawdzał czy idę w dobrym kierunku.
myslalem o 5 posilkach:
1)
jajka
ciemne pieczywo
2)
kurczak + ryz
3)
1 litr mleka
4)
schab wieprzowy
ryz
5)
twarog z oliwa
do posiłkow, o ile tylko da rade jakies warzywa
Wiem, że diecie daleko do idealnej (szczegolnie to mleko), ale i tak to bedzie lepiej, niz jadłem teraz.
Na razie nie wyliczam też kalorii - po prostu bede obserwował wagę i sprawdzał czy idę w dobrym kierunku.
Krzysztof Piekarz
Śniadanie bogate w błonnik np wpc, owsiane, owoc, jajka. W następnych posiłkach ryż/makaron/kasza + kurczak/wołowina/wieprzowina/indyk + warzywa + oliwa z oliwek. Kolacja