Juz taka natura Amerykanów--zawsze uważali i będą uważać się za pępek świata.Mariusz rok temu nie wygrał jak to bywało zawsze z dużym zapasem gdyż zerwał
mięsien łydki.W finale pokazał 80% swych możliwości i nawet Derek nie zdołał go pokonac.Ogladałem ten finał chyba ze 100 razy i mozna zobaczyć ze jednak pecha to miał pudzian nie wygrywajac większa ilościa punktów.Mozna zrobic mała analize;)
1.Konkurencja Schody 15 sekund przewagi nad Poundstonem i 1 miejsce
2.Car Walk. Na starcie Pudzianowi chora noga nie wytrzymała cisnienia i zrobił mały krok do tyłu i to kosztowało go ok.2 sekund.Gdyby nie to miał by 1 miejsce w tej konkurencji a tak miał 5
3.Fingal Fingers W tej własnie konkurencji w kwalifikacjach zerwał miesien łydki (gdzies przeczytałem ze było to rozsczepienie miesnia) wiec nie wypadł w niej najlepiej.4 miejsce
4.Martwy 10 powtorzeń i razem z Derekiem na 1 miejscu.No fajnie tylko derek robił to po pudzianie wiec wiedział ile ma zrobic aby wygrac.wystarczy zobaczyć jak wyglądało ostatnie powtorzenie Poundstona.nie miał sił aby zrobic 10 powtorzenia wiec położył sobie ciężar na kolanach, odsapnął troche i znow do gory .Normalnie na innych zawodach nie uznali by mu tego ale to jest ameryka i ich zawodnik wiec wszystko sie może wydarzyć.Mariusz w 2007 roku zrobił podobny trik i mu tego nie uznali.
5.Belka. No w tej konkurencji trzeba przyznać ze Derek pokazał klase. 1 wycisniecie wiecej niz Pudzianowski.
6.Pull Plane Nie mam pojecia jak Pudzianowski zdołał wygrać tą konkurencje mając zerwaną łydke gdzie głównie ten miesien bierze tam udział.
7.Kule. Spora czesc uważa ze mariusz maiał sporo szczescia.Ja tak nie uważam.Pdzian wszystkie kule wrzucał szybciej, Pdston o tym wiedziła słyszac ze jego kule trafiają do dziury troche pozniej niz Pdziana i gdy doszli do piątej kuli nie pozostało mu nic innego niż próbować załadowac ją jednym ruchem gdyż tylko to mogło dać mu zwyciestwo(na załadowanie 2 ruchami nie miał juz czasu gdyż Pudzian szybciejj załadował 4 kule).Mariusz załadowął kule 2 ruchami i to dało mu zwyciestwo.Mało komu udaje sie załadować ostatnią kule jednym ruchem nie kładąc jej na kolanach.Chyba tylko Arild Hogan jest taki dobry.
jak ktos nie wierzy w to co napisałem to niech obejrzy WSM 2008 kilkanasciee razy i sie przyjrzy na czym polegał pech Pudziana a nie Poundstona;)
W tym roku nie bedzie żadnych złudzeń na WsM 2009.Derek szykuj sie na ponowne baty od Pudziana.mam nadzieje ze Savickas tez tam bedzie...