Szacuny
3
Napisanych postów
419
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
6933
Po prostu, po tym całym odchudzaniu, mój organizm tak się wyszkolił, że sam informuje mnie kiedy czegoś potrzebuje - czyt. jedzenia.
Załóżmy że jestem w szkole. Po pewnym czasie od domowego śniadania, zaczyna brakować mi sił. Moje kroki stają się coraz cięższe, trudno wchodzi mi się po schodach
Nie nie to nie odchudzanie wyszkoliło twój organizm tak działa każdy organizm Możesz bliżej określić co oznacza stwierdzenie "po pewnym czasie"
I weź jak już do znudzenia powtarzam SPRÓBUJ LC nie zabije cię to a może pomóc, ja miałem tak samo że jadłem 5 posiłków opartych na "zdrowych" WW i tak szczerze mówiąc to musiałem się przekonywać że przecież zjadłem tyle ryżu/makaronu/ etc że nie mogę być głodny ale fizycznie mogłem zjadać dużo więcej (spokojnie 2700-3000)
A na LC zjadam 3 posiłki stosunkowo nie duże objętościowo i czasem jest tak że jem z przyzwyczajenia a nie głodu.
PS. LC nie jest panaceum na całe zło tego świata i nikt mi nie płaci za jego propagowanie (a szkoda ) po prostu przerabiałem podobny przykład na sobie.
PS2. Zabierając się za LC doczytałem się (nie wiem czy to prawda) że WW rozpychają żołądek bo mają stosunkowo dużą objętość i potem organizm domaga się zapchania wolnej przestrzeni
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11206
Napisanych postów
52119
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Tak działa każdy organizm? Tyle, że kiedyś tego nie miałem i byłem w stanie wytrzymać o pełnej sprawności cały dzień, zjadając przykładowo tylko śniadanie. To nie jest zwykłe osłabienie - każdy krok sprawia mi trudność, czuje dziwne uczucie w karku. Dopiero zjedzenie posiłku pomaga na pewien czas.
Cały czas myśle o tym low carb, bo nawet jedząc przez 2 dni po jakieś 150g węglowodanów, zauważyłem, że brzucha tak nie wysadza. Tyle, że tak na dobrą sprawę, dieta ta jest dość droga...Orzechy czy oliwa z oliwek do tanich rzeczy nie należą, a w tej diecie to powinna być tłuszczowa podstawa, prawda?
Sformułowanie "po pewnym czasie". Czyli jem śniadanie o 6:30, a około 9:00 są to już spore braki w sprawności fizycznej...
Zmieniony przez - rossi_ w dniu 2009-02-27 19:13:27
Szacuny
3
Napisanych postów
419
Na forum
19 lat
Przeczytanych tematów
6933
"Tyle, że kiedyś tego nie miałem i byłem w stanie wytrzymać o pełnej sprawności cały dzień, zjadając przykładowo tylko śniadanie"
No to to akurat normalne nie jest.
"Czyli jem śniadanie o 6:30, a około 9:00"
No rano tak jest że człowiek jest głodny bardziej ale powiedz czy np po obiedzie też tak masz?
"jedząc przez 2 dni po jakieś 150g węglowodanów, zauważyłem, że brzucha tak nie wysadza"
A widzisz... chociaż IMO to i tak za dużo
"Tyle, że tak na dobrą sprawę, dieta ta jest dość droga...Orzechy czy oliwa z oliwek do tanich rzeczy nie należą, a w tej diecie to powinna być tłuszczowa podstawa, prawda?"
I tak i nie bo tłuszcze typu smalec,łój czy masło(chociaż porządne też tanie nie jest) także są dobre, ale racja że najtańsza to ona nie jest ale bez przesady oliwy czy orzechów zjada się stosunkowo mało dużo tłuszczu czerpiesz też z mięs. Od biedy możesz spożywać inne oleje...
Napisz(jeżeli możesz) ile mniej więcej jesteś w stanie wydać na jedzenie
PS a co do bólów karku to byłeś może u lekarza?
Ps2. Przez tą dietę mogłeś sobie rozregulować ośrodek sytości zbadaj to
Jest liderem w tym dzialeSzacuny
11206
Napisanych postów
52119
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
Przykład ze śniadaniem podałem tak hipotetycznie, żeby naświetlić sprawę. Ale jakoś nie zauważyłem, by moi inni rówieśnicy mieli takie kłopoty...
Czy mam tak po obiedzie? Bezpośrednio po to nie, ale już po upływie godziny-dwóch bardzo kiepsko się czuje. (a wraz z podnoszeniem liczby kcal w ciągu dnia, problem staje się mniejszy - dlatego wnioskuje, że ciągle jem za mało)
Lekarzowi nie mówiłem o bólach w karku. One znikają, kiedy zjem posiłek.
Co do wydawania kasy na dietę, to myśle, że do strawienia są kwoty, które wydaje teraz. Czyli przykładowo codziennie pierś z kurczaka(przykładowo), ser twarogowy, paczka orzechów włoskich powiedzmy na tydzień, na bieżąco uzupełniane ryże, kasze itd. Te produkty kupują dla mnie rodzice, więc ja za to nie płace, ale obciążanie ich jeszcze bardziej nie wchodzi w grę, a oni sami denerwują się, kiedy ja kupuje coś samemu xP
Yunnan - czy mógłbym się z Tobą zgadać jakoś na gg?
Zmieniony przez - rossi_ w dniu 2009-02-27 19:41:06
Szacuny
2
Napisanych postów
32
Wiek
34 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
808
Kurde jak zobaczyłem Twoje zdjecia z początku tematu to tak jak bym siebie zobaczył... Tez aktualnie wychodze z diety i codziennie zwiekszam dawke kcal, ale robie to bardzo stopniowo +25kcal dziennie... Dojde do 2600 i zobacze co sie bedzie działo...?
Ważne aby w życiu wyznaczyć jakiś cel i realizować go.