jak na moje oko to odpowiedzi na towje pytania za duza ci nei dadza
chyba ze gdzies w necie widziales jak am wygladac garda
jak koledzy wyzej zauwazyli gardy sa rozne
ja trenuje cos w stylu MMA/vale tudo
i mam garde "mieszana" a wiec lewa reka 25 cm od nosa a prawa reka na wysokosci luku brwiowego (jest to truniejsza garda np. od boxerskiej ale i bezpieczniejsza od MT) efekt tego jest taki ze mam sparingi czesto w rekawicach nie bbokserskich ale do graplingu i glownie daltego musze trzymac "bezpiecna" garde bo inaczej latwo o limo/polamany nos
z wlasnego doswidczenia uwazam taka garde za dorba (oczywiscie o tym ze lokcie waska nie musze przypominac...)poki co zaliczylem 2 razy deski od uderzen w twarz (a sapringow - prawie ze walk mialem duzo) za kazdym razem padlem z od prostych nine zdazylem stracic/zrobic uniku
raz dostalem bombe od kolesia ktory byl o 40kg ciezszy odemnie w nos (na szczescie dorbze trzymalem glowe szceka przy klatce i patrzylem "spodelba") wiec cios zatrzymal sie na kosci a nie chrzastce ale i tak mnie zamroczylo i sie polozylem na macie (nos caly)
drugim razem koles mnie trafil prosto w szczene prawym prostym az mi sie
ciemno przed oczami zorbilo a jak wstalem to nie moglem utrzymac rownowagi... (zeby cale)
tak wiec bez trenowania SW mozesz zapomniec o "gardzie" wystarczy ze zapomnisz o jakims szczegole a kara moze byc sroga i nie daj Panie Boze jezlei trafisz na kogos kto wie co robic na ulicy...
ja osobiscie uwazam ze latwiej znokautowac przeciwnika poprzez celne i mocne uderzenie rekoma/nogami w tulow niz w glowe
rozpisalem sie troche ale chce Ci uzmyslowic jak wyglada srpawa "od kuchni"