Witam wszystkich.
Mam taki problem - kiedy zaczynałem ćwiczyć byłem totalnym amatorem. W przeciągu 2 miesięcy (lipec-sierpien) z 5ciu powtorzen dojechałem do 200 a robiłem:
1. Przysiady
2. Brzuszki
3. Hantle (w tym poscie nie ma znaczenia detale)
ekspander x30 powt. (klatka, plecy), motylek x30 powt.
Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt ze potem na rok przerwałem ćwiczyć i w między czasie sporo się naczytałem o ćwiczeniach siłowych.
Od jakiegoś czasu chyba lipca ubiegłego roku wróciłem do ćwiczeń - tym razem jednak wystartowałem z pompkami brzuszkami i przysiadami.
Z pompkami wszystko jest ok - technika i należyte efekty są.
Schrzaniłem sprawe - mam wrażenie - z brzuszkami i przysiadami:
Mam lekko zarysowanego 6paka (mięśnie brzucha) [widać go tylko przy dobrym świetle) z tych wcześniejszych amatorskich 200-tu.
Były to jak to nazwałem "leniwe brzuszki" bo z rękoma podpartymi za szyją i na ugiętych plecach (2 błedy amatora) - teraz robie prawidłowo - proste plecy, ręce zbiegają się ku klatce - tylko teraz pytanie czy robiąc ich mniej zyskam jakieś efekty? Czy będe musiał robić CO NAJMNIEJ 205 żeby były jakieś efekty? Z moim obecnym wolnym czasie byłoby o to bardzo trudno:/ Prosze powiedzcie mi że amatorski brzuszek jest temu "zawodowemu" nie równy i robiąc mniej powtórzeń będzie to tyle co więcej tych amatorskich! Właśnie to chciałbym usłyszeć.. ale czy tak jest?
Mam taki problem - kiedy zaczynałem ćwiczyć byłem totalnym amatorem. W przeciągu 2 miesięcy (lipec-sierpien) z 5ciu powtorzen dojechałem do 200 a robiłem:
1. Przysiady
2. Brzuszki
3. Hantle (w tym poscie nie ma znaczenia detale)
ekspander x30 powt. (klatka, plecy), motylek x30 powt.
Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt ze potem na rok przerwałem ćwiczyć i w między czasie sporo się naczytałem o ćwiczeniach siłowych.
Od jakiegoś czasu chyba lipca ubiegłego roku wróciłem do ćwiczeń - tym razem jednak wystartowałem z pompkami brzuszkami i przysiadami.
Z pompkami wszystko jest ok - technika i należyte efekty są.
Schrzaniłem sprawe - mam wrażenie - z brzuszkami i przysiadami:
Mam lekko zarysowanego 6paka (mięśnie brzucha) [widać go tylko przy dobrym świetle) z tych wcześniejszych amatorskich 200-tu.
Były to jak to nazwałem "leniwe brzuszki" bo z rękoma podpartymi za szyją i na ugiętych plecach (2 błedy amatora) - teraz robie prawidłowo - proste plecy, ręce zbiegają się ku klatce - tylko teraz pytanie czy robiąc ich mniej zyskam jakieś efekty? Czy będe musiał robić CO NAJMNIEJ 205 żeby były jakieś efekty? Z moim obecnym wolnym czasie byłoby o to bardzo trudno:/ Prosze powiedzcie mi że amatorski brzuszek jest temu "zawodowemu" nie równy i robiąc mniej powtórzeń będzie to tyle co więcej tych amatorskich! Właśnie to chciałbym usłyszeć.. ale czy tak jest?
Krzysztof Piekarz